3,5-latek wpadł do studni. Na ratunek rzuciła się babcia

Chłopiec wpadł do studni
Chłopiec wpadł do studni
Źródło: commons.wikimedia.org | MANOJTV

3,5-letni chłopiec podczas zabawy na podwórku wpadł do studni. Na pomoc natychmiast rzuciła się babcia dziecka, która weszła do wody i utrzymywała wnuka na powierzchni do momentu przyjazdu straży pożarnej.

Do wypadku doszło w czwartek wieczorem w miejscowości Kokot (woj. świętokrzyskie).

- Chłopiec w trakcie zabawy na podwórku wszedł na drewniane wieko studni. W pewnym momencie oberwała się deska, która je podtrzymywała i 3,5-latek razem z wiekiem wpadł do studni – relacjonuje Damian Stefaniec, oficer prasowy pińczowskiej komendy policji. Jak tłumaczy, lustro wody znajdowało się około siedem metrów niżej, a do dna były około dwa metry.

Nie odnieśli obrażeń

Całe zdarzenie zobaczyła babcia chłopca. 54-latka natychmiast zeszła po rurze zamontowanej w studni i wyciągnęła chłopca na powierzchnię wody. W tym czasie inni świadkowie zdarzenia wezwali pomoc i podali do studni drabinę, której 54-latka mogła się trzymać do czasu przyjazdu straży pożarnej.

Na miejsce jako pierwszy przyjechał zastępów OSP z miejscowości Kije. Oprócz niego przy wypadku pracowały jeszcze trzy zastępy ochotnicze i jeden zastęp PSP.

- Lekarz zbadał 54-latkę i jej wnuka, stwierdził, że ich życie nie jest zagrożone. Jednak oboje trafili do szpitala na obserwację – informuje Stefaniec.

Autor: wini//ec / Źródło: TVN24 Kraków

Czytaj także: