Prezydent Karol Nawrocki na meczu, w tle gwizdy kibiców. O kogo chodziło?

Od lewej: George Simion, Karol Nawrocki, Kamil Żbikowski
Prezydent Karol Nawrocki na stadionie Górnika Zabrze. W tle słychać gwizdy
Źródło: Dziennik Zachodni
Głośne gwizdy kibiców podczas komunikatu o obecności prezydenta Karola Nawrockiego na stadionie - takie nagranie pojawiło się w sieci po meczu Górnika Zabrze z Rakowem Częstochowa. Nie jest jasne, w czyją stronę były skierowane odgłosy niezadowolenia, bo obok głowy państwa siedział na trybunach prezydent Zabrza Kamil Żbikowski, a między władzami miasta a klubem jest wyraźne napięcie.

W niedzielę Górnik Zabrze podejmował na swoim stadionie piłkarzy Rakowa Częstochowa w ramach 25. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Zabrzanie wygrali po emocjonującym pojedynku trzy do jednego, jednak gorąco było nie tylko na murawie.

KO: kibice wzburzeni za SAFE i język śląski

Na trybunach Areny Zabrze pojawił się prezydent RP Karol Nawrocki. "Dziennik Zachodni" opublikował nagranie, na którym słychać głos spikera, informującego o obecności głowy państwa. W tle słychać niewyraźne okrzyki, ale też głośne gwizdy. Z fragmentu filmiku nie wynika, w którym dokładnie momencie kibice zaczęli gwizdać i czy oprócz prezydenta Nawrockiego spiker witał jeszcze innych gości.

Marek Sowa, poseł Koalicji Obywatelskiej, publikując na swoim profilu w serwisie X to samo nagranie, napisał, że Karol Nawrocki został "wygwizdany przez kibiców". "Walczysz z wojskiem? Zbierasz gwizdy" - skomentował z kolei szef klubu parlamentarnego KO Zbigniew Konwiński, odnosząc się tym samym do prezydenckiego weta wobec ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE.

Europoseł KO Łukasz Kohut zasugerował z kolei, że kibice z Zabrza mogli gwizdaniem zademonstrować swój sprzeciw wobec zawetowania przez prezydenta ustawy o uznaniu śląskiego za język regionalny. "Jak się pluje na język śląski i kwestionuje europejskość Polski, to czego się spodziewać po wizycie na Śląsku?" - napisał Kohut na platformie X.

Od lewej: George Simion, Karol Nawrocki, Kamil Żbikowski
Od lewej: George Simion, Karol Nawrocki, Kamil Żbikowski
Źródło: PAP/Art Service

PiS: kibice wygwizdali prezydenta, ale Zabrza

Politycy Prawa i Sprawiedliwości odpierają ataki przedstawicieli KO. Europoseł PiS Adam Bielan napisał na Facebooku: "Łgarze atakują czym mogą. Boją się Prezydenta Karola Nawrockiego. Wczoraj na meczu wygwizdany został Prezydent to prawda, ale Zabrza" (pisownia oryginalna).

Na zdjęciach z meczu widać, że obaj politycy - Karol Nawrocki i prezydent Zabrza Kamil Żbikowski - siedzieli obok siebie.

Według niektórych relacji kibiców, którzy - jak czytamy we wpisach i komentarzach w mediach społecznościowych - byli na niedzielnym meczu, spiker miał powitać na stadionie włodarza miasta, Kamila Żbikowskiego, a dopiero później prezydenta Karola Nawrockiego. Nie jest jasne, kogo wygwizdywali kibice - i czy byli zgodni w swoich ocenach wobec obu polityków.

Prawdopodobne jest, że to postać Kamila Żbikowskiego była powodem niezadowolenia przynajmniej części fanów Górnika Zabrze. Lokalna polityka w ostatnich miesiącach była niezwykle dynamiczna, a klub piłkarski był bardzo ważnym - jeśli nie kluczowym - elementem kampanii w przyspieszonych wyborach na prezydenta miasta.

Wybory odbyły się po referendum, w którym odwołano urzędującą zaledwie od 2024 roku prezydentkę z Koalicji Obywatelskiej, Agnieszkę Rupniewską. Po jej klęsce Kamil Żbikowski wygrał przyspieszone wybory z kojarzoną z Koalicją Obywatelską Ewą Weber, która przez kilka miesięcy od maja 2025 roku pełniła funkcję prezydenta miasta jako komisarz. Powołał ją na to stanowisko premier Donald Tusk.

Wyborcza klęska Ewy Weber ucieszyła polityków PiS, którzy pisali wówczas o "odbiciu Zabrza". Teraz nie są już tak zadowoleni z nowego włodarza Zabrza, który na swoją zastępczynię powołał swoją kontrkandydatkę, Ewę Weber, dobijając w ten sposób targu z KO. Bez poparcia radnych tej formacji jego rządy byłyby niezwykle trudne. Stąd następująca ocena lokalnego działacza PiS, Pawła Senkowskiego, który napisał na platformie X: "Kamil Żbikowski, który zdradził Zabrzan i poszedł w koalicję z KO został wygwizdany!".

W trakcie kampanii w ramach przyspieszonych wyborów na prezydenta Zabrza Kamil Żbikowski, który urzęduje od sierpnia 2025 roku, zapowiadał, że prywatyzacja Górnika będzie jedną z jego pierwszych decyzji. Jego poprzedniczce zarzucano, że proces ten idzie zbyt wolno. W grudniu LP Holding GmbH, firma piłkarza Lukasa Podolskiego, kupiła 8,3 procent akcji klubu, co stanowiło - jak czytamy na stronie Górnika - "pierwszy formalny krok w kierunku przejęcia klubu".

W lutym prezydent Zabrza mówił, że proces prywatyzacji klubu jest już bliski finalizacji. Może on zakończyć się jeszcze w tym miesiącu.

Kibicami mogła wstrząsnąć informacja podana przed rozpoczęciem meczu m.in. przez serwis goal.pl. Z publikacji portalu wynikało, że choć Górnik Zabrze coraz lepiej radzi sobie finansowo, to miasto miało po raz pierwszy odmówić klubowi pomocy w spłacie raty obligacji, tłumacząc to oszczędnościami. Górnik musiał więc samodzielnie w szybkim czasie wygospodarować na ten cel 3,7 miliona złotych. Jeszcze przed tymi informacjami, w styczniu, Onet informował, że klub ma od miasta znikome wsparcie. Te doniesienia bez wątpienia mogły wzburzyć kibiców Górnika i niewykluczone, że, gwiżdżąc, wyrażali oni swoje niezadowolenie z działań miasta.

Nawrockiemu towarzyszył nacjonalista z Rumunii

Przy prezydencie Polski Karolu Nawrockim oprócz Kamila Żbikowskiego siedział jednak ktoś jeszcze: były kandydat na prezydenta Rumunii George Simion. To lider radykalnie prawicowej partii AUR, a także jeden z liderów ruchu MEGA (skrót od "Make Europe Great Again"), skupiającego europejskich, antyunijnych trumpistów. Polityk ten ma zakaz wstępu do Ukrainy i do Mołdawii.

Od lewej: George Simion, Karol Nawrocki, Kamil Żbikowski
Od lewej: George Simion, Karol Nawrocki, Kamil Żbikowski
Źródło: PAP/Art Service

Simion wielokrotnie odwiedzał Polskę w ostatnich latach, nieraz spotykał się też z Karolem Nawrockim. W sierpniu ubiegłego roku mówił: "Jesteśmy dostępni dla wszystkich przyjaciół, którzy mają kampanie. Niedługo są kampanie w Mołdawii, Czechach, Holandii, na Węgrzech, Cyprze, w Słowenii. Moja partia jest bardzo dobra w internecie. Wspieraliśmy Karola Nawrockiego instrumentami online, które mamy, żeby młodzi ludzie poszli głosować. I to oni przesądzili o zwycięstwie. Niczego nie oczekiwaliśmy w zamian, bo nie jesteśmy politycznymi konsultantami. Jesteśmy konserwatywnymi braćmi".

Prezydent kibic

Pojedynek Górnika Zabrze z Rakowem Częstochowa nie był pierwszym meczem, na którym pojawił się Karol Nawrocki w czasie swojej prezydentury. Prezydent jest kibicem Lechii Gdańsk i w sierpniu 2025 roku przyglądał się potyczce tej drużyny z piłkarzami Motoru Lublin. W trakcie meczu opuścił nawet swoje miejsce w loży i udał się w kierunku ultrasów w tak zwanym młynie, czyli sektorze za bramką, w którym gromadzą się najwierniejsi i najbardziej zagorzali kibice Lechii Gdańsk. Gdy się tam pojawił, zaczęli skandować jego nazwisko. Wywiesili również transparent z napisem: "Byłeś, jesteś, będziesz zawsze kibicem Lechii".

Klatka kluczowa-150862
Nawrocki do kibiców: wiecie, że jestem jednym z was
Źródło: TVN24

Z kolei w kampanii wyborczej głośno było na temat powiązań Karola Nawrockiego ze środowiskiem kibicowskim Lechii Gdańsk i uczestnictwa w ustawce. Wirtualna Polska ustaliła, że do bijatyki z udziałem Karola Nawrockiego doszło jesienią 2009 roku. Był już wtedy pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej. Walczył po stronie chuliganów Lechii Gdańsk przeciw niemal niepokonanej wtedy grupie bojówkarzy Lecha Poznań.

W styczniu bieżącego roku prezydent Karol Nawrocki brał udział w pielgrzymce kibiców na Jasnej Górze w Częstochowie. - Wiecie, że jestem jednym z was - mówił wtedy, podkreślając, że już w przeszłości przyjeżdżał na pielgrzymki patriotyczne.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: