W altance spłonęły cztery osoby. Winna "lewa" instalacja elektryczna?

W pożarze altanki 4 osoby zginęły
W pożarze altanki 4 osoby zginęły
Źródło: Paweł Skalski | TVN24 Katowice
Zwarcie w instalacji elektrycznej było prawdopodobnie przyczyną tragicznego pożaru altany w Katowicach, w którym w nocy z poniedziałku na wtorek zginęły cztery osoby - wynika ze wstępnej opinii biegłego. Wszystko wskazuje na to, że ofiary to bezdomni, nocujący w altanie.

Śledztwo w sprawie pożaru poprowadzi Prokuratura Rejonowa Katowice-Południe. Ja podaje zastępca szefa tej jednostki Bogusława Szczepanek-Siejka, że na razie nic nie wskazuje na to, by ktoś celowo doprowadził do tej tragedii.

- Według biegłego, który był na miejscu, do pożaru doszło najprawdopodobniej na skutek zwarcia w instalacji elektrycznej. Ktoś nielegalnie doprowadził prąd do altany i popełnił jakiś błąd w tej instalacji. To na razie wstępne ustalenia, pewność będziemy mieli po uzyskaniu ostatecznej opinii - zaznacza prok. Szczepanek-Siejka.

Jedna kobieta zdołała uciec

Wszystko wskazuje na to, że ofiary to bezdomni, którzy w sezonie zimowym korzystali z altany na terenie ogródków działkowych. Ich tożsamość nie jest na razie znana. Jak wcześniej informowała policja, ofiary to prawdopodobnie kobieta i trzej mężczyźni. Będzie to pewne po przeprowadzeniu sekcji zwłok.

Według jednego z sąsiadów, bezdomni często przesiadywały w altance. – Widziałem ich też dzień przed tragedią, wygrzewali się na słońcu. Widocznie podgrzewali się, nastąpiło zwarcie i spalili się - przypuszcza pan Marian.

Pożar przeżyła pięćdziesięciokilkuletnia kobieta, której udało się uciec. Poszkodowana trafiła do szpitala i została zaopatrzona w izbie przyjęć, nie było konieczności hospitalizacji. - Była w stanie szoku i pod wpływem alkoholu - mówi Jacek Pytel z katowickiej policji.

Pożar zauważył taksówkarz

Pożar zauważył ok. godz. 2 w nocy przejeżdżający w okolicy taksówkarz, który powiadomił swoją dyspozytorkę. Jak podaje katowicka straż pożarna, gdy jednostki dojechały na miejsce cała altana była w ogniu. - Po jej dogaszeniu i przeszukaniu znaleźliśmy ciała czterech osób. Stopień ich zwęglenia nie pozwalał na stwierdzenie ani wieku, ani płci tych osób - mówi TVN24 Andrzej Płóciniczak z katowickiej straży pożarnej.

Pożar wybuchł na terenie ogródków działkowych przy ulicy Meteorologów w Katowicach:

Mapy dostarcza Targeo.pl

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: jsy/i / Źródło: TVN24 Katowice/ PAP

Czytaj także: