Urodziła się w 26. tygodniu ciąży, ważyła 390 gramów. Lekarze uratowali maleńką Martusię

13 stycznia 2023 roku mała Marta opuściła szpital będąc 2,5 kilogramowym niemowlakiem
W Szpitalu Miejskim w Rudzie Śląskiej uratowali życie maleńkiej Marty, która przyszła na świat w 26 tygodniu ciąży
Źródło: Szpital Miejski w Rudzie Śląskiej

Przyszła na świat w 26. tygodniu ciąży, ważyła zaledwie 390 gramów i mierzyła 29 centymetrów. Dziś - ważąc już 2,5 kilograma - po niemal czteromiesięcznej hospitalizacji mała Marta opuściła Szpital Miejski w Rudzie Śląskiej. - Za nami wiele tygodni ciężkiej pracy, teraz przyszedł czas, żeby rodzice i rodzeństwo mogli cieszyć się obecnością Martusi w domu - podkreślają lekarze.

Jak poinformowali w mediach społecznościowych przedstawiciele Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej, Marta przyszła na świat 15 września 2022 roku o godzinie 9.25. Dziewczynka urodziła się w 26. tygodniu ciąży, ważyła zaledwie 390 gramów i mierzyła 29 centymetrów.

"Od początku swojej drogi życiowej dzielnie walczyła z przeciwnościami losu. Nigdy nie wymagała intubacji oraz wentylacji mechanicznej, co stanowi ewenement wśród pacjentów z grupy skrajnych wcześniaków oraz skrajnie niskiej urodzeniowej masy ciała" - poinformowali przedstawiciele szpitala.

Czytaj też Karinka po urodzeniu ważyła 560 gramów. "Mieściła się na dłoni dorosłego człowieka"

Jak dodali, to dzięki wielospecjalistycznej opiece całego Zespołu Oddziału Neonatologii Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej, pod kierownictwem prof. dr hab. Janusza Świetlińskiego, współpracy ze Śląskim Bankiem Mleka Kobiecego i determinacji rodziców udało się wygrać walkę o życie dziewczynki.

Czytaj też: Trojaczki, a ważyły tyle co jedno dziecko. "Jak kosmitki, nie niemowlaki z reklam"

13 stycznia 2023 roku mała Marta opuściła szpital będąc 2,5-kilogramowym niemowlakiem
13 stycznia 2023 roku mała Marta opuściła szpital będąc 2,5-kilogramowym niemowlakiem
Źródło: Szpital Miejski w Rudzie Śląskiej

Prawie cztery miesiące spędzone w szpitalu

Maleńka Marta pod opieką lekarza prowadzącego doktor Marty Twardoch-Drozd w szpitalu spędziła niemal cztery miesiące. Placówkę opuściła w piątek 13 stycznia, będąc 2,5-kilogramowym niemowlakiem. - Jestem bardzo szczęśliwa, wiedząc, że od dzisiaj rodzina Marty będzie w komplecie. Za nami wiele tygodni ciężkiej pracy, teraz przyszedł czas, żeby rodzice i rodzeństwo mogli cieszyć się obecnością Martusi w domu - podkreśliła doktor Twardoch-Drozd, cytowana w mediach społecznościowych placówki.

Czytaj też: Skakali z radości, gdy na karcie zamiast "stan krytyczny" pojawił się "stan bardzo ciężki"

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: