Premium

Skakali z radości, gdy na karcie zamiast "stan krytyczny" pojawił się "stan bardzo ciężki"

Zdjęcie: Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Przyszli na świat w siódmym miesiącu ciąży. Patrycja ważyła 380 gramów, mieściła się w dłoni lekarza, jadła kropelkę mleka. Jej brat Maurycy był trzy razy cięższy, ważył tylko trochę więcej niż opakowanie cukru czy mąki. Przedwcześnie rodzi się w Polsce 6-7 procent dzieci, około 27 tysięcy rocznie.

Dziś Światowy Dzień Wcześniaka.

Świętują dzieci, które po urodzeniu ważyły tyle, co pluszowy miś - 450 gramów. Jak Berenika, która przyszła na świat w 24. tygodniu ciąży. Albo tyle, co półtoralitrowa butelka wody. Tyle (razem!) ważyli Karolina i Aleksander, bliźnięta urodzone w 24. tygodniu ciąży.

Świętują rodzice, którzy czasem przez długie tygodnie na swoje dzieci mogą patrzeć jedynie przez zaparowane inkubatory. Nie tylko nie mogą ich przytulić, ale nie mogą nawet dotknąć, bo na tak delikatnej skórze zostawiliby ślady swoich linii papilarnych.

Świętują lekarze, którzy uratowali tym dzieciom życie. Joachim, dziś 19-latek, urodzony w warszawskim szpitalu świętej Zofii. Rok w rok z okazji swoich urodzin przynosił lekarzom tort i dziękował.

Wczoraj lekarze ze świętej Zofii wypisali ze szpitala swoją najmniejszą pacjentkę, jedną z najmniejszych dziewczynek urodzonych w Polsce. Rodzice dali jej na imię Patrycja, lekarze nazywają Calineczką.

Patrycja i Maurycy

Na USG bardzo trudno było je wypatrzeć oddzielnie. - Były tak ściśnięte, że ich tętna się nakładały - mówi Agnieszka, ich mama. Wiedziała, że urodzi przed terminem.

- Słyszałam dużo złych scenariuszy. Jeden zakładał, że w związku z tym, że to wczesna ciąża, mogę stracić i syna, i córkę. Później słyszałam, że ponieważ to chłopiec ma się lepiej, to dziewczynka nam zniknie. A później, że jak ona zniknie, to on może tego nie przetrwać - wspomina.

25 sierpnia tego roku, w siódmym miesiącu ciąży, urodzili się oboje. Patrycja ważyła 380 gramów, Maurycy 1220, czyli ponad trzy razy więcej. 380 gramów - dziesięć razy mniej niż noworodki, które przyszły na świat tego samego dnia, ale o czasie.

Patrycja została wypisana ze szpitala we wtorek, dzień przed Światowym Dniem Wcześniaka Centrum Medyczne "Żelazna" Szpital Specjalistyczny św. Zofii

Filip

Urodził się w 2009 roku w 28. tygodniu ciąży. Ważył 950 gramów. Od razu trafił do inkubatora. W trzeciej dobie po porodzie Małgorzata odebrała telefon: "Proszę przyjeżdżać, podpisać zgodę na operację". Perforacja jelita.

Mama Filipa pamięta doskonale. Jej starszy syn miał akurat tego dnia zabawę taneczną w przedszkolu. Miał przyjść z rodzicami, ale jego tata akurat był w delegacji. Małgorzata długo biła się z myślami, co robić. Pójść ze starszym synem? Czekać w szpitalu na informację, jak czuje się Filip? - Młodszemu synowi teraz pani nie pomoże, proszę jechać do starszego - usłyszała od jednego z lekarzy.

Małgorzata: - Filipa operowali, a ja tańczyłam i nawet się uśmiechałam, co pokazuje, jak wiele człowiek może znieść, gdy życie go do tego zmusza.

Bracia poznali się dopiero pół roku później. Tyle czasu w szpitalu spędził jeszcze Filip. Niedawno zdmuchnął dwunastą świeczkę na torcie.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo