"Zmasowana fala uderzeń". Rynek reaguje

ropa naftowa rurociag rafineria paliwo shutterstock_2752893287
Ataki USA na cele w Iranie
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ceny ropy naftowej na globalnych rynkach zareagowały na wzmożenie ataków USA na Iran. Ostatnia seria uderzeń została przeprowadzona w nocy ze środy na czwartek.

Sytuacja na rynku ropy na światowych giełdach ok. godz. 9.30 wyglądała następująco:

  • baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX była na NYMEX w Nowym Jorku po ok. 85 dol.;
  • Brent na ICE na IX była wyceniania po ok. 92 dol. za baryłkę, w górę o ok. 2 proc. i po zwyżce podczas poprzedniej sesji o prawie 8 proc.;
  • wcześniej - w czwartek WTI i Brent taniały.

Eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o przeprowadzeniu w nocy ze środy na czwartek "zmasowanej fali uderzeń" na cele w Iranie. Waszyngton określił je jako potężną odpowiedź na przeprowadzone dzień wcześniej ataki rakietowe na amerykańskie siły w regionie.

"Siły CENTCOM uderzyły w dziesiątki celów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w Iranie, w tym centra dowodzenia, obiekty rakietowe i dronowe oraz nabrzeżne systemy obserwacyjne" - podało dowództwo w komunikacie. Uderzenia miały na celu dalsze zmniejszenie zagrożeń dla sił amerykańskich, żeglugi handlowej i sąsiednich krajów Zatoki.

Działania te poprzedziła zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa, który mówił w środę: "uderzymy w nich bardzo mocno, ponieważ teraz nasza kolej. Oni wiedzą, że to nadchodzi". W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji zapowiedział "kontynuowanie oporu", twierdząc, że przeprowadził własne operacje przeciwko amerykańskim celom - podała stacja Al-Dżazira.

Obecna eskalacja na Bliskim Wschodzie to ciąg dalszy konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran.

- Rynki pospieszyły się z nadziejami na odnowienie pokoju na Bliskim Wschodzie. Wciąż obserwujemy spadek przepływów w Zatoce Perskiej i zacieśnianie się sytuacji na globalnych rynkach energii - powiedział Bart Melek, globalny szef ds. strategii surowcowej w TD Securities.

Niepokojący spadek zapasów ropy w USA

Tymczasem z oficjalnych amerykańskich danych wynika, że zapasy ropy w USA w ub. tygodniu bardzo mocno spadły - do najniższego poziomu od 2018 r. Spadek wynosił 7,17 mln mln baryłek, czyli o 1,74 proc., do 404,58 mln baryłek - poinformował amerykański Departament Energii (DoE).

- Większy niż oczekiwano spadek zapasów ropy w USA i ich poziom - zbliżający się do 400 mln baryłek - prawdopodobnie przyciągną obecnie większą uwagę rynków - powiedziała Rebecca Babin, starsza traderka energii w CIBC Private Wealth Group.

Zapasy ropy w hubie Cushing spadły zaś w ub. tygodniu w USA do najniższego poziomu od VIII 2014 r. i obecnie nie przekraczają 20 mln baryłek. To poziom, który traderzy określają jako "dołek". Analitycy wskazują też, że amerykańskie zapasy ropy w Strategicznych Rezerwach Ropy Naftowej (SPR) są obecnie na najniższym poziomie od 1983 r. Wszystkie te dane świadczą o zmniejszaniu się buforów na rynku ropy naftowej w miarę nasilania się napięć w relacjach USA z Iranem.

Źródło: PAP
Zobacz także: