"Rada Europejska zgadza się dziś na dalsze środki ograniczające, które nałożą na Rosję ogromne i poważne konsekwencje" - głosi przyjęte w czwartek oświadczenie 27 krajowych przywódców UE zebranych w Brukseli.
"Sankcje te obejmują sektor finansowy, sektor energetyczny i transportowy, towary podwójnego zastosowania, a także kontrolę eksportu i finansowanie eksportu, politykę wizową, dodatkowe wykazy osób z Rosji i nowe kryteria umieszczania na liście" - czytamy w oświadczeniu.
W kolejnym kroku na szczycie przywódcy omówią szczegóły nowego pakietu sankcji.
Wcześniej w czwartek nowe sankcje na Rosję ogłosiły USA i Wielka Brytania.
OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>
Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania unijnych przywódców kanclerz Niemiec Olaf Scholz oznajmił, że odcięcie Rosji od globalnego systemu bankowego SWIFT nie powinno być częścią drugiego pakietu sankcji UE wobec Kremla.
- Bardzo ważne jest, abyśmy zgodzili się na te środki, które zostały przygotowane - i zachowali wszystko inne na wypadek sytuacji, w której konieczne może być wyjście poza to - powiedział dziennikarzom Scholz, odpowiadając na pytanie, czy należy odciąć Rosję od SWIFT.
"Rosja rażąco narusza prawo międzynarodowe i zasady Karty Narodów Zjednoczonych"
Rada Europejska w konkluzjach potępiła "niesprowokowaną i nieuzasadnioną agresję militarną Federacji Rosyjskiej na Ukrainę".
"Poprzez swoje nielegalne działania wojskowe Rosja rażąco narusza prawo międzynarodowe i zasady Karty Narodów Zjednoczonych oraz podważa europejskie i światowe bezpieczeństwo i stabilność. Rada Europejska podkreśla, że obejmuje to prawo Ukrainy do wyboru własnej przyszłości. Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za ten akt agresji i wszelkie zniszczenia i utratę życia, jakie spowoduje. Będzie pociągnięta do odpowiedzialności za swoje czyny" - ocenili.
Rada Europejska domaga się od Rosji natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, bezwarunkowego wycofania wszystkich sił i sprzętu wojskowego z całego terytorium Ukrainy oraz pełnego poszanowania integralności terytorialnej, suwerenności i niepodległości Ukrainy w jej granicach uznanych przez społeczność międzynarodową. Rada Europejska wzywa Rosję i wspierane przez Rosję formacje zbrojne do przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego i zaprzestania kampanii dezinformacyjnych i cyberataków.
Przywódcy również zdecydowanie potępili udział Białorusi w agresji na Ukrainę i wezwali ją do powstrzymania się od takich działań i przestrzegania zobowiązań międzynarodowych.
Rada Europejska wzywa do pilnego przygotowania i przyjęcia kolejnego pakietu sankcji indywidualnych i gospodarczych, który obejmie również Białoruś.
"UE jest zjednoczona w solidarności z Ukrainą i będzie nadal wspierać Ukrainę i jej obywateli wraz z partnerami międzynarodowymi, w tym poprzez dodatkowe wsparcie polityczne, finansowe, humanitarne i logistyczne oraz międzynarodową konferencję darczyńców. W następstwie decyzji szefów państw lub rządów UE z grudnia 2016 r. Rada Europejska uznaje europejskie aspiracje i europejski wybór Ukrainy, jak określono w układzie o stowarzyszeniu" - napisano w konkluzjach.
Rada Europejska jest głęboko przekonana, że w XXI wieku nie ma miejsca na użycie siły i przymusu w celu zmiany granic. "Napięcia i konflikty należy rozwiązywać wyłącznie poprzez dialog i dyplomację. UE będzie kontynuować ścisłą współpracę z sąsiadami i potwierdza swoje niezachwiane poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji i Republiki Mołdawii oraz zaangażowanie na rzecz tej suwerenności. Będzie kontynuować ścisłą koordynację z partnerami i sojusznikami w ramach ONZ, OBWE, NATO i G7" - podsumowali unijni liderzy.
Atak Rosji na Ukrainę
Rosja zaatakowała Ukrainę po wydanym przez Władimira Putina rozkazie przeprowadzenia specjalnej operacji wojskowej w Donbasie. Do ataków na infrastrukturę wojskową dochodzi w wielu ukraińskich regionach i miastach. Ucierpiała także ludność i obiekty cywilne.
Według Pentagonu obecnie jest obserwowane początkowe stadium rosyjskiej inwazji na Ukrainę na wielką skalę. Rosja zaatakowała Ukrainę z trzech kierunków: od południa z Krymu, od północy z Białorusi oraz od północnego wschodu z obwodu biełgorodzkiego.
Przedstawiciel resortu obrony poinformował, że w trakcie pierwszego ostrzału Rosja odpaliła ponad 100 pocisków rakietowych krótkiego i średniego zasięgu, pocisków manewrujących i wystrzeliwanych z okrętów na Morzu Czarnym. W pierwszym ataku wzięło udział co najmniej 75 rosyjskich myśliwców i bombowców.
Prezydent Zełenski zaapelował do światowych liderów o pomoc w przeciwstawieniu się rosyjskiej agresji. Podkreślił, że jeśli ta pomoc nie nadejdzie, to "jutro wojna zapuka do drzwi" innych państw.
Autorka/Autor: mb/dap
Źródło: PAP