- Nasza ustawa to ustawa, która w sposób efektywny reguluje rynek kryptoaktywów. Ustawa, dzięki której oszczędzających, inwestujących na tym rynku będzie można otoczyć takim samym poziomem ochrony, jak inwestujących na innych rynkach finansowych. Skończcie ten cyrk, stańcie po stronie Polaków i poprzyjcie dobry projekt - mówił przed głosowaniem nad projektem minister finansów Andrzej Domański.
Głosowało 441 posłów: za było 241, przeciw 200, nikt się nie wstrzymał.
Szczegóły rządowego projektu
W trakcie środowych prac sejmowej Komisji Finansów Publicznych zdecydowano o uznaniu projektu rządowego za wiodący. Tym samym prace nad innymi propozycjami, tj. prezydenta, Polski 2050 i Konfederacji, nie były kontynuowane. Rządowa ustawa zawiera jedną poprawkę kancelarii prezydenta, zgodnie z którą Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów.
Projekt ustawy ma dostosować polskie przepisy do unijnego rozporządzenia MiCA regulującego rynek kryptoaktywów. Zgodnie z propozycją rządu nadzór nad rynkiem miałaby sprawować KNF, która otrzymałaby m.in. możliwość blokowania rachunków pieniężnych i rachunków kryptoaktywów na 96 godzin z możliwością przedłużenia do sześciu miesięcy.
>>> Kryptowaluty w Polsce: najważniejsze informacje
Projekt przewiduje również możliwość wpisywania przez KNF do rejestru domen internetowych służących do prowadzenia nielegalnej działalności w zakresie kryptoaktywów oraz nakładania kar finansowych na emitentów i dostawców usług związanych z kryptoaktywami. Maksymalna opłata nadzorcza dla emitentów tokenów miałaby wynieść 0,5 proc., a dla dostawców usług w zakresie kryptoaktywów - 0,4 procent.
To trzecia próba uregulowania rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie ustawy rządu zawetował prezydent Karol Nawrocki, argumentując, że to nadregulacja i mogłaby wypchnąć polskie firmy z branży kryptoaktywów za granicę.