Ustawa porządkuje przepisy dotyczące świadczenia usług opiekuńczych. To rodzaj wsparcia dla osób chorych, niepełnosprawnych czy zaawansowanych wiekowo polegająca na pomocy w pracach domowych, utrzymaniu higieny czy robieniu zakupów ale także w korzystaniu ze specjalistycznej opieki lekarskiej. To jedna z niewielu form pomocy, dla których do tej pory nie zostały opracowane standardy jej wykonywania.
Uzasadnienie prezydenta
- Zgadzam się z kierunkiem zmian i dlatego zdecydowałem o podpisaniu ustawy. Jednocześnie, ze względu na poważne wątpliwości dotyczące ingerencji w konstytucyjnie gwarantowaną samodzielność jednostek samorządu terytorialnego, skieruję ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej - wyjaśnił prezydent w nagraniu opublikowanym w piątek na portalu X.
Zaznaczył, że państwo powinno wspierać osoby starsze, chore i z niepełnosprawnościami - tak, aby mogły jak najdłużej pozostawać we własnym domu, blisko rodziny i w znanym sobie otoczeniu. I, zdaniem prezydenta, potrzeba ujednolicenia standardów opieki została zdiagnozowana w tej ustawie właściwie.
- Ustawa wprowadza jasne standardy i mechanizmy kontroli jakości, ale znów nie tworzy kompleksowego systemu ich finansowania i realizacji - ocenił.
Samorządom zabraknie pieniędzy
Jednocześnie Nawrocki zastrzegł, że odpowiedzialność za zapewnienie opieki nowa regulacja przenosi w dużej mierze na samorządy oraz pracowników pomocy społecznej, którzy już dzisiaj mierzą się z przeciążeniem obowiązkami i niewystarczającymi wynagrodzeniami. Szczególne zastrzeżenia prezydenta wzbudziło nakładanie na wspólnoty lokalne obowiązku organizowania usług od wczesnych godzin porannych do późnego wieczora, przez 7 dni w tygodniu, również w weekendy i święta.
- Sama dostępność opieki jest potrzebna. Nie można jednak wymagać jej zapewnienia bez uwzględnienia możliwości lokalnych ośrodków i odpowiedniego finansowania. Samodzielność finansowa jednostek samorządu terytorialnego jest chroniona przez konstytucję. Nakładanie nowych, kosztownych obowiązków bez zapewnienia realnego źródła ich finansowania nie jest wyłącznie błędem technicznym. Może stanowić ingerencję w istotę polskiej samorządności. Potrzebujemy ewolucji, a nie rewolucji - zaznaczył.
Nawrocki podkreślił, że każde nowe zadanie nakładane na samorząd powinno mieć pełne i realne odzwierciedlenie w środkach przekazywanych z budżetu państwowego.
Co wprowadza ustawa
Najważniejszą zmianą techniczną, którą wprowadza ustawa jest upoważnienie rządu do wydania rozporządzenia, które określi standard świadczenia usług opiekuńczych. Ma on objąć czynności wykonywane w ramach poszczególnych rodzajów usług opiekuńczych, warunki ich realizacji oraz sposób monitorowania i oceny.
Zgodnie z regulacją monitorowanie i ocena realizowanych usług opiekuńczych ma należeć do zadań własnych gminy, co oznacza, że samorząd będzie musiał samodzielnie wygospodarować środki na ten cel. Regulacja przewiduje też wymagania, jakie musi spełniać osoba świadcząca te usługi.
Według ustawy, usługi opiekuńcze może wykonywać osoba, która jest pełnoletnia, nie jest członkiem rodziny potrzebującego, nie jest oddzielnie zamieszkującym małżonkiem, wstępnym ani jego zstępnym, która dodatkowo ukończyła szkolenie z udzielania pierwszej pomocy.
Realizacja kamienia milowego
Z kolei osoba wykonująca tak zwane usługi sąsiedzkie powinna ponadto złożyć oświadczenie o zdolnościach psychofizycznych do świadczenia takich usług oraz zamieszkiwać w najbliższej okolicy osoby, której chce pomagać.
Stworzenie ustawy wynika nie tylko z konieczności wsparcia osób niesamodzielnych ale także obowiązku realizacji kamienia milowego reformy Krajowego Planu Odbudowy.