Prezydent podpisał ustawę o zakazie patostreamingu

Sejm pracuje nad przepisami o zakazie patostreamingu (zdjęcie ilustracyjne)
Sejm przyjął projekt ustawy o zakazie patostreamingu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że podpisał ustawę o zakazie patostreamingu. Zastrzegł jednak, że według niego ustawa "nie jest wolna od wad".

Prezydent Karol Nawrocki przekazał w piątek, że podpisał ustawę o zakazie patostreamingu. W nagraniu opublikowanym na profilu kancelarii prezydenta w serwisie X podkreślił jednak, że "nie jest to ustawa wolna od wad" i "brakuje w niej dostatecznie precyzyjnej definicji patostreamingu".

- Powstają też wątpliwości co do egzekwowania prawa wobec transmisji prowadzonych spoza granic Rzeczpospolitej. Te zastrzeżenia są poważne i powinny zostać uwzględnione w przyszłych pracach legislacyjnych - powiedział. Dodał, że zdecydował mimo to, że "niedoskonałość przepisów nie może oznaczać bezczynności wobec przemocy, poniżania człowieka i wykorzystywania dzieci dla internetowej popularności oraz pieniędzy".

- Podpisując ustawę oczekuję jednocześnie, że jej nieprecyzyjne elementy zostaną poprawione. Prawo musi być jednoznaczne, proporcjonalne i możliwe do skutecznego egzekwowania - podkreślił.

Ustawa o zakazie patostreamingu - co zawiera?

Sejm przyjął ustawę o zakazie patostreamingu 11 czerwca. Projekt poparło ponadpartyjnie 419 posłów, przeciw było 19. Jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Ustawa zakłada, że kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej publicznie rozpowszechnia treści przedstawiające popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, czynu polegającego na znęcaniu się nad zwierzęciem lub zabiciu go, czy na poniżającym traktowaniu innej osoby - nawet za jej zgodą - podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech. Jeżeli wspomniane treści będą przedstawiały osobę poniżej 18. roku życia, kara będzie wyższa - od trzech miesięcy do pięciu lat.

Z zapisów ustawy wynika, że przestępstwem nie są czyny podjęte w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, prasowej, naukowej lub w celu ochrony interesu publicznego.

Czym jest patostreaming?

Patostreaming to treści publikowane w sieci m.in w postaci transmisji internetowej, w których prezentowane są zachowania sprzeczne z normami społecznymi, niosące demoralizujący przekaz - w tym również przemoc fizyczną, psychiczną czy seksualną.

Jak tłumaczyła w TVN24 w czerwcu psychoterapeutka Anna Borkowska-Makarewicz, wśród najbardziej powszechnych konsekwencji patostreamingu jest to, że dzieci czują się zalęknione, często doświadczają hejtu rówieśniczego lub same taki hejt inicjują. - Jest jeszcze jeden taki skutek, który - zawsze podkreślam - jest okropnie ciężki. Mianowicie to, że dzieci tracą zdolność do oburzenia się na krzywdę drugiego człowieka - mówiła. Jej zdaniem na agresywne zachowania dzieci i młodzieży wpływają dorośli poprzez oswajanie ich z określonymi treściami i nie oburzając się na patostreaming.

Z kolei Martyna Różycka, kierowniczka zespołu "dyżurnet" NASK, zauważyła w TVN24, że często dzieci mają problem z rozróżnieniem, kto jest influencerem, a kto patoinfluencerem. - Trudno jest im odróżnić, co jest przekazem neutralnym, a co jest przekazem patologicznym - zaznaczyła.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: