Śledztwo w RARS. Prokuratura stawia kolejne zarzuty

pap_20210806_36U (1)
Brytyjski sąd zdecyduje w sprawie ekstradycji byłego szefa RARS
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkuśnik/PAP
Cztery kolejne osoby usłyszały zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych - poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak. Śledztwo prowadzone jest łącznie w sprawie 18 podejrzanych.

Wyjaśnił, że trzy z nich to byli prezesi Fundacji Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), którzy mieli doprowadzić do przekazania Fundacji Red is Bad ponad 1,4 mln zł. Pieniądze te miały zostać następnie wykorzystane do finansowania kampanii politycznych.

"Czwartą osobą jest były pełnomocnik do spraw zakupów prezesa RARS, który miał wpływać na zawarcie i realizację umów na zakup agregatów prądotwórczych o wartości ponad 345 mln zł" - dodał prok. Nowak.

W śledztwie jest 18 podejrzanych z 41 zarzutami.

Kto usłyszał zarzuty?

Z kolei Prokuratura Krajowa poinformowała w wydanym w piątek komunikacie, że trzy spośród czterech osób, którym postawiono zarzuty, zostały zatrzymane przez CBA.

"Podejrzani to Anna P., Włodzimierz D. i Renata K. - byli prezesi zarządu Fundacji BGK im. J.K. Steczkowskiego, ustanowionej przez Bank Gospodarstwa Krajowego, którzy jednocześnie zajmowali stanowiska kierownicze w BGK oraz Paweł P., były pełnomocnik do spraw zakupów Prezesa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych" - czytamy.

Każdy z podejrzanych miał usłyszeć po dwa zarzuty.

"Annie P., Włodzimierzowi D. i Renacie K. prokurator zarzucił udział w zorganizowanej grupie przestępczej, w skład której miały wchodzić osoby zajmujące stanowiska kierownicze w Fundacji BGK oraz Banku Gospodarstwa Krajowego" - przekazano.

Z kolei drugi dotyczy "przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej" przez Fundację Red is Bad, prowadzoną przez Pawła Sz.

Czego dotyczą oskarżenia?

Jak wskazano, Anna P. - sprawująca funkcję prezesa zarządu Fundacji BGK między 2017 a 2019 r. - została oskarżona o zawarcie dwóch porozumień, na podstawie których Fundacja Red is Bad otrzymała łącznie 309 tys. zł na realizację programu "Przywracamy Pamięć Bohaterom".

Z kolei Włodzimierz D. (prezes Fundacji BGK w 2019 r.) miał zawrzeć umowę, dzięki której Red is Bad otrzymała 178 708,73 zł na zrealizowanie programu "Sztafeta Pokoleń, część II".

Z kolei Renatę K. (prezeska zarządu Fundacji BGK od lipca 2019 r.) prokurator oskarżył o doprowadzenie do zawarcia sześciu umów w latach 2019-2022, na podstawie których Fundacja Red is Bad otrzymała łącznie 950 tys. zł.

"Objęte zarzutami środki, w łącznej kwocie 1 437 708,73 zł, miały zostać wydatkowane niezgodnie z ich przeznaczeniem oraz statutowymi celami Fundacji BGK. Według ustaleń śledztwa pieniądze przeznaczono na finansowanie kampanii politycznych, w szczególności na opłacanie zespołu osób zajmujących się sztucznym kreowaniem zasięgów, budowaniem poparcia dla określonych narracji politycznych, tworzeniem materiałów propagandowych oraz przedstawianiem polityków opozycji w negatywnym świetle" - stwierdzono w komunikacie Prokuratury Krajowej.

Śledztwo w sprawie RARS

Wielowątkowe śledztwo dotyczy między innymi przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w latach 2021-2023 przez pracowników Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych podczas organizowania i procedowania zakupów towarów dla agencji oraz działania na szkodę interesu publicznego. Dobrzyński przekazał, że do tej pory 14 podejrzanym przedstawiono 33 zarzuty karne.

W sprawie nieprawidłowości w RARS toczą się dwa śledztwa: jedno dotyczy m.in. umów na dostawę agregatów prądotwórczych, maseczek i rękawiczek ochronnych. W tej sprawie zarzuty przedstawiono kilkunastu osobom oraz skierowano do sądu dwa akty oskarżenia. Drugie śledztwo dotyczy zakupu najniższej jakości węgla w latach 2022-2023 za rządów Mateusza Morawieckiego przez agencję.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Zobacz także: