Na początku piątkowej sesji w Nowym Jorku akcje Nvidii tąpnęły o blisko 4 procent. To efekt fali wyprzedaży w całym sektorze technologicznym, którą wywołała premiera nowego modelu sztucznej inteligencji Kimi-K3 od chińskiego dewelopera Moonshot. Debiut ten wzbudził obawy inwestorów o bilionowe nakłady firm z Doliny Krzemowej na infrastrukturę AI - podał "Financial Times".
Apple najdroższą firmą świata
Równocześnie kurs Apple utrzymał się na otwarciu na stabilnym poziomie. Dzięki temu wycena rynkowa firmy zbliżyła się do historycznej granicy 5 bilionów dolarów. Apple byłoby dopiero drugą firmą w historii, która przebije ten pułap.
Jako pierwsza dokonała tego właśnie Nvidia w październiku zeszłego roku. Wskutek piątkowych spadków kapitalizacja producenta chipów stopniała jednak do 4,86 biliona dolarów.
Apple. Kurs w górę
"Dla wielu inwestorów producent iPhone'ów stał się bezpieczną przystanią w czasach gorączki AI" - ocenia "FT". W przeciwieństwie do konkurencji firmy - ze strony takich firm jak Meta, Google, Amazon czy Microsoft - Apple nie przeznacza setek miliardów dolarów na zakup procesorów i budowę centrów danych.
Od końca czerwca notowania Apple wzrosły o około 20 procent. Inwestorzy sądzą, że koncern z Cupertino poradzi sobie z drożejącymi podzespołami i nadrobi zaległości w wyścigu o rozwój technologii AI. Optymizm podsyciła też prezentacja odświeżonej wersji asystenta głosowego Apple - Siri AI, która odbyła się w ubiegłym miesiącu.
Wcześniej jednak Apple podjęło bezprecedensowy krok, podnosząc ceny iPadów i komputerów Mac nawet o 20 procent. Koncern tłumaczył to "nadzwyczajnym skokiem popytu na pamięci i nośniki danych".
"Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z tak drastycznym i gwałtownym wzrostem cen komponentów" - oświadczyli przedstawiciele firmy. Komunikat ten wywołał wówczas największe tąpnięcie kursu akcji Apple od zeszłego roku, kiedy to Donald Trump ogłosił cła związane z "dniem wyzwolenia".
Apple a Chiny
Wall Street zareagowało na informację, że Apple wniosło pozew przeciwko OpenAI. Twórcy ChatGPT mają bowiem planować wypuszczenie na rynek własnego urządzenia opartego na AI, które miałoby konkurować z iPhonem. Apple zarzuca im kradzież tajemnic handlowych przez byłych pracowników, którzy przeszli do konkurencji.
Na wzrost cen akcji firmy wpłynęły również informacje z Pekinu, według których nowy system sztucznej inteligencji od Apple'a może wkrótce zostać dopuszczony do użytku w Chinach - największym rynku smartfonów na świecie.