|

Burza w sprawie najmu. "Najbardziej zadowolony może być biznes"

Projekt przyjęty przez rząd był tematem publicznej dyskusji ministrów
Projekt przyjęty przez rząd był tematem publicznej dyskusji ministrów
Źródło zdj. gł.: Fotokon / Shutterstock.com
To miała być pierwsza próba uregulowania nieuregulowanego. Zamiast tego wybuchła polityczna awantura o najem krótkoterminowy. W tle są znikające z rynku mieszkania, walka o coraz bardziej lukratywny biznes i pytanie, czy polskie miasta podzielą los europejskich metropolii, które padły ofiarą własnego sukcesu.Artykuł dostępny w subskrypcji

Na więcej liczyli aktywiści miejscy. - Już wcześniejszą wersję projektu ocenialiśmy bardzo negatywnie, a tę, którą ostatecznie przyjęła Rada Ministrów, trudno nazwać inaczej niż wydmuszką - wyjaśnia w rozmowie z TVN24+ Mikołaj Paja ze Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Propozycja regulacji, która niedługo trafi do Sejmu, podzieliła niemal wszystkich uczestników sporu. To, co jedni uznają za porażkę, inni nazywają krokiem w dobrą stronę.

- Na pewno ten projekt jest dużo lepszy niż poprzedni - przekonuje TVN24+ Grzegorz Żurawski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego.

Żurawski reprezentuje jednak tylko część rynku. Obok są osoby fizyczne, zwykli Kowalscy, którzy dorabiają na wynajmie i rozliczają go ryczałtem, bez zakładania działalności gospodarczej.

A chodzi o dochodowy biznes, dostępność mieszkań na rynku i przyszłość polskich miast.

Jednocześnie przepisów dotyczących najmu krótkoterminowego wymaga od nas Unia Europejska. Tu już jesteśmy spóźnieni.

Pozostało 86% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie zmiany wprowadza nowa ustawa dotycząca najmu krótkoterminowego.
Czego dotyczą najważniejsze kontrowersje.
Dlaczego przyjęty przez rząd projekt stał się tematem publicznej dyskusji ministrów.
Czy rząd wróci do kwestii usuniętych z obecnej wersji projektu.
Zobacz także: