"Nie może kupować kota w worku". Interwencja UOKiK

panele sloneczne domy fotowoltaika  shutterstock_2702413159
Miłosz Motyka, minister energii, zapowiada kiedy popłynie prąd z pierwszej polskiej elektrowni jądrowej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Adwo/Shutterstock
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko Columbus Energy. Firma specjalizująca się w montażu pomp ciepła, fotowoltaiki i magazynów energii przekazała, że podjęła działania mające na celu wyeliminowanie "potencjalnych niejasności".

Zastrzeżenia prezesa UOKiK wobec firmy Columbus Energy dotyczą informacji przekazywanych klientom jeszcze przed zawarciem umowy. Urząd przekazał, że spółka nie określała w umowach dokładnego terminu wykonania usługi.

UOKiK interweniuje

"Zamiast konkretnej daty wskazywała jedynie, że termin zostanie ustalony indywidualnie telefonicznie lub za pośrednictwem poczty elektronicznej. Tymczasem konsument już przy zawieraniu umowy powinien wiedzieć, do kiedy usługa zostanie w pełni wykonana. Ze skarg kierowanych do UOKiK wynika, że deklarowane w umowach maksymalne terminy rozpoczęcia montażu były wielokrotnie przekraczane" - zaznaczono w komunikacie UOKiK.

Zastrzeżenia urzędu dotyczą również nieinformowania konsumentów o głównych cechach urządzenia. Według przekazanych przez UOKiK informacji, dane nie zostały wskazane w umowie, ani w innych dokumentach przekazywanych klientom najpóźniej w chwili wyrażenia woli związania się umową. W efekcie konsumenci mogli nie wiedzieć, jakie urządzenia kupują, ani porównać oferty z propozycjami innych przedsiębiorców.

"Konsument nie może kupować kota w worku"

- Przejście na odnawialne źródła energii to dla większości gospodarstw domowych poważna i kosztowna inwestycja, przy której są zdane na rzetelność wykonawcy. Decydując się na nią, konsument nie może kupować kota w worku. Brak informacji o producentach i modelach urządzeń na etapie zawierania umowy pozbawia klientów możliwości porównania cen i podjęcia świadomej decyzji - stwierdził cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Urząd zarzucił też firmie niewłaściwe informowanie klientów o prawie do odstąpienia od umowy. UOKiK zakwestionował postanowienia zawarte w dokumentach Columbus Energy, zgodnie z którymi rozpoczęcie prac technicznych miało automatycznie pozbawiać konsumenta prawa do odstąpienia od umowy.

"Zarówno pompy ciepła, jak i instalacje fotowoltaiczne mogą zostać zdemontowane, dlatego zdaniem Prezesa UOKiK rozpoczęcie montażu instalacji nie może oznaczać automatycznie utraty prawa do odstąpienia" - wskazano w komunikacie.

Czytaj też: Czy fotowoltaika się opłaca? "Istnieje wiele pułapek"

Wątpliwości dotyczące umów

UOKiK zakwestionował również zawarte w umowie zapisy sugerujące - w ocenie urzędu - że klient sam żądał natychmiastowego rozpoczęcia prac przed upływem terminu na rezygnację. Urząd przekazał, że informacje o skutkach takiego kroku znajdowały się w osobnym dokumencie, co mogło uniemożliwiać konsumentowi podjęcie świadomej decyzji.

- Prawo do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem jest jednym z podstawowych uprawnień konsumenta. Przedsiębiorca nie powinien konstruować treści postanowień w sposób, który może prowadzić klientów do przekonania, że prawo to wygasa wcześniej, niż wynika to z przepisów - zaznaczył Chróstny.

Zarzuty dotyczą też opóźnień w rozliczeniach z konsumentami, którzy odstąpili od umowy. Jak zauważono w komunikacie, spółka Columbus Energy, zgodnie z prawem, powinna zwrócić wpłacone środki nie później niż w ciągu 14 dni. Ze skarg kierowanych do UOKiK wynika jednak, że część klientów czekała na zwrot znacznie dłużej.

Urząd poinformował, że postępowanie może się zakończyć nałożeniem na przedsiębiorcę kary do 10 proc. obrotu.

W komunikacie przypomniano, że postępowanie przeciw Columbus Energy, to kolejna interwencja UOKiK na rynku odnawialnych źródeł energii. Wcześniej prezes UOKiK nałożył kary na firmy Krajowy Projekt Energetyczny oraz na spółki Sunday Polska, Polska Energia Grupa Kapitałowa i Energia dla Pokoleń. Uznał też za niedozwolone postanowienia umowne spółek Polska Energia Grupa Kapitałowa oraz Am Eco Energy.

Stanowisko Columbus Energy

Firma Columbus Energy w przesłanym komunikacie zaznaczyła, że traktuje wszczęte przez prezesa UOKiK postępowanie "jako istotny element dialogu z organem regulacyjnym oraz okazję do dalszego podnoszenia standardów".

Spółka przekazała, że przeanalizowała zgłoszone przez prezesa UOKiK zastrzeżenia i nie czekając na formalne zakończenie postępowania, podjęła działania mające na celu wyeliminowanie "potencjalnych niejasności".

"W ramach tych działań doprecyzowaliśmy standardy informacyjne dotyczące oferowanych urządzeń, tak aby klienci przed podjęciem decyzji otrzymywali pełne i czytelne informacje obejmujące m.in. specyfikację techniczną, producenta oraz model proponowanych rozwiązań. Równocześnie zmodyfikowaliśmy procedury związane z zawieraniem umów i realizacją inwestycji, w szczególności w zakresie jednoznacznego określania terminów wykonania prac oraz komunikacji z klientami na poszczególnych etapach współpracy" - przekazał zarząd firmy.

Firma poinformowała również, że przypadki opóźnień w zwrocie środków wynikały "z konieczności przeprowadzenia szczegółowych procesów weryfikacyjnych".

"W tym zakresie spółka także podjęła już stosowne działania mające na celu modyfikację przyjętych procedur, które pozwolą na realizację obowiązków ustawowych w znacznie krótszym terminie" - przekazano w komunikacie.

Źródło: PAP
Zobacz także: