Jak wskazuje Reuters, gdy Nvidia opublikuje kwartalne wyniki, rynek będzie szukał dowodów, że zyski rosną w tempie odpowiadającym 630 miliardom dolarów nakładów inwestycyjnych planowanych przez największe firmy technologiczne. Spółka, która przez trzy lata napędzała hossę na amerykańskiej giełdzie, od początku 2026 roku zyskała zaledwie około 2 procent.
Wilczy apetyt Wall Street
Wall Street oczekuje, że w kwartale zakończonym w styczniu zysk Nvidii wzrósł o ponad 62 procent rok do roku - wynika z danych LSEG cytowanych przez Reuters. To wciąż imponujące tempo, choć niższe niż 65,3 procent w poprzednim kwartale. Przychody miały wzrosnąć o ponad 68 procent do 66,16 miliarda dolarów. Analitycy prognozują, że w pierwszym kwartale nowego roku obrotowego sprzedaż zwiększy się o kolejne 64,4 procent do 72,46 miliarda dolarów.
Spółka przez ostatnich 13 kwartałów regularnie przebijała rynkowe oczekiwania dotyczące sprzedaży, choć skala pozytywnego zaskoczenia stopniowo malała. Analitycy RBC spodziewają się, że prognoza przychodów na kwartał kwietniowy będzie co najmniej o 3 procent wyższa od obecnych szacunków.
Ivana Delevska, dyrektor inwestycyjna Spear Invest, podkreśliła w rozmowie cytowanej przez Reuters - Te wyniki są szczególnie ważne, ponieważ ludzie są bardzo zaniepokojeni wydatkami na AI - czy nie znajdujemy się w bańce.
- Pokazanie, że zyski wcale nie zwalniają, będzie bardzo istotne - dodała.
Konkurencja i wątpliwości
Reuters zwraca uwagę, że Nvidia sama podsyciła wątpliwości co do trwałości boomu, przeciągając proces potencjalnej inwestycji o wartości 100 miliardów dolarów w OpenAI, jednego ze swoich największych klientów. Według doniesień medialnych zobowiązanie to ma zostać zastąpione mniejszą inwestycją w wysokości 30 miliardów dolarów.
Pozycja Nvidii jest coraz mocniej testowana. Advanced Micro Devices (AMD) zapowiada premierę nowego flagowego serwera AI jeszcze w tym roku. Google z grupy Alphabet zawarł umowę z twórcą chatbota Claude, firmą Anthropic, na dostarczanie własnych układów TPU. Media informowały także o rozmowach Google z Meta, jednym z największych klientów Nvidii.
W odpowiedzi Nvidia zawarła w ubiegłym roku umowę, której wartość szacowana jest na 20 miliardów dolarów, na licencjonowanie technologii chipów od Groq. Analitycy, na których powołuje się Reuters, wskazują, że ruch ten ma wzmocnić jej pozycję na szybko rosnącym rynku tzw. inferencji, czyli procesu, w którym wytrenowany model AI odpowiada na pytania w czasie rzeczywistym. W ubiegłym tygodniu spółka zgodziła się również sprzedać miliony chipów Mecie, nie ujawniając wartości kontraktu.
Wąskie gardła i Chiny
Analitycy wciąż zakładają, że popyt na drogie chipy Nvidii, które stanowią "mózgi" serwerów obsługujących ogromne obciążenia AI, pozostanie silny i pochłonie większość tegorocznych wydatków Big Techu na rozbudowę centrów danych.
Największym ograniczeniem wzrostu mogą jednak okazać się wąskie gardła w łańcuchu dostaw. Nvidia i jej rywale rywalizują o moce produkcyjne 3-nanometrowych linii montażowych u tajwańskiego producenta TSMC.
Jay Goldberg z Seaport Research Partners napisał w nocie cytowanej przez Reuters: "Uważamy, że Nvidia spełni oczekiwania, ale trudno oczekiwać dużego pozytywnego zaskoczenia w świetle mocy produkcyjnych TSMC".
Potencjalnym wsparciem dla sprzedaży może być powrót chipów AI Nvidii na rynek chiński, wcześniej objęty amerykańskimi ograniczeniami eksportowymi. Prezes Jensen Huang powiedział w ubiegłym miesiącu, że ma nadzieję, iż Chiny pozwolą firmie sprzedawać w tym kraju zaawansowany układ H200, a licencja jest finalizowana.
AMD poinformował, że ponownie uwzględnił sprzedaż chipów AI w swojej prognozie na bieżący kwartał po uzyskaniu licencji na dostawy zmodyfikowanych procesorów do Chin.
Marże i odporność na niedobory
Nvidia ma odnotować skorygowaną marżę brutto na poziomie 75 procent w czwartym kwartale, o ponad jeden punkt procentowy wyższą niż rok wcześniej - wynika z oczekiwań analityków przytaczanych przez Reuters.
Eksperci nie spodziewają się, by globalny niedobór pamięci znacząco uderzył w wyniki spółki. Ich zdaniem siła cenowa Nvidii oraz wcześniejsze zabezpieczenie dostaw pamięci o wysokiej przepustowości na ten rok powinny złagodzić wpływ rosnących cen.
Opracował Jan Sowa/ams
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: orhan akkurt/Shutterstock