Nie tylko Elon Musk. Debiut SpaceX może zrobić z pracowników milionerów

Elon Musk (30.04.2026)
Teksas. Siedziba firmy Elona Muska SpaceX. Tu produkowane są Starlinki
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Benjamin Fanjoy/Getty Images
Debiut giełdowy SpaceX może przynieść fortuny nie tylko Elonowi Muskowi i inwestorom z Doliny Krzemowej. Jak pisze "The New York Times", powołując się na analizę platformy Hill.com, ponad 4,4 tysięcy obecnych i byłych pracowników firmy może zostać milionerami.

Gdy Trevor Hise kończył studia w 2011 roku, rodzice namawiali go, by wybrał stabilną pracę w General Electric. On zdecydował się jednak zostać w startupie, w którym wcześniej odbywał staż. Tym startupem było SpaceX Elona Muska - opisuje "The New York Times".

Dziś 37-letni Hise ma ponad 100 tys. akcji SpaceX, które otrzymał w czasie 12 lat pracy w firmie. Jeśli spółka zadebiutuje na giełdzie po cenie 135 dolarów za akcję, jego pakiet może być wart co najmniej 13,5 mln dolarów.

- Skala tego wszystkiego jest absurdalna - powiedział Hise, były inżynier startów rakietowych SpaceX, cytowany przez "The New York Times".

Ponad 4,4 tys. milionerów po IPO

Według "The New York Times", debiut giełdowy SpaceX ma być największym IPO w historii. Firma została wyceniona na 1,77 bln dolarów, czyli pięciokrotnie więcej niż kapitalizacja General Electric. Materiał wskazuje też, że wejście spółki na giełdę może przybliżyć Elona Muska do statusu pierwszego bilionera na świecie.

Najwięcej na IPO SpaceX mogą zarobić Musk, jego znajomi, fundusze venture capital i prywatne firmy inwestycyjne, które wcześniej zainwestowały w spółkę. Ale ogromne pieniądze mogą trafić także do szerokiej grupy pracowników.

SpaceX zatrudnia 22 tys. osób, a przez lata firmę opuściły kolejne setki pracowników. Część z nich pracowała fizycznie przy stanowiskach startowych, inni spędzali długie dni w biurach kompleksu przemysłowego SpaceX w południowym Teksasie. Dla wielu z nich akcje były elementem wynagrodzenia.

Jak pisze "The New York Times", powołując się na analizę Hill.com, ponad 4,4 tys. obecnych i byłych pracowników SpaceX może zostać milionerami po IPO. Około 400 osób ma zarobić co najmniej 100 mln dolarów.

- Przy większości IPO zwykle widzimy, że miliarderami zostają tylko założyciele - powiedział Andrew Benson, założyciel i dyrektor generalny Hill.com.

- To rzadkość, by 400 osób znalazło się na takim progu 100 mln dolarów. To pokazuje ogrom bogactwa, które jest tutaj tworzone - dodał.

Rzecznik SpaceX nie odpowiedział gazecie na prośbę o komentarz.

OGLĄDAJ: Elon Musk pierwszym bilionerem na Ziemi?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Kłopotliwe bogactwo posiadaczy akcji

Jak zwraca uwagę "The Wall Street Journal", dla pracowników SpaceX, Anthropic czy OpenAI kluczowe będzie nie tylko to, ile warte są ich akcje, ale też kiedy i w jaki sposób je sprzedadzą. Wielu z nich ma różne formy wynagrodzenia udziałowego, w tym opcje na akcje, jednostki RSU (popularny element pakietu motywacyjnego, pozwalający pracownikowi w określonych warunkach uzyskać akcje spółki) czy akcje kupowane w programach pracowniczych, a każda z tych form jest inaczej opodatkowana.

Eksperci ostrzegają, że sprzedaż zbyt dużej liczby akcji albo wykonanie zbyt wielu opcji w jednym roku może oznaczać wejście w wyższy próg podatkowy. Problemem mogą być też RSU, które generują obowiązek podatkowy w momencie nabycia praw, nawet jeśli pracownik nie może jeszcze sprzedać akcji.

- Jeśli bierzesz pożyczki, żeby pokryć rachunek podatkowy, a cena akcji spada po IPO, nadal musisz zapłacić podatki - powiedział Giovanni Tiso, certyfikowany planista finansowy w Titan, cytowany przez "The Wall Street Journal".

Źródło: "The New York Times", "The Wall Street Journal"
Zobacz także: