Wraz z nadejściem fali upałów rośnie liczba osób, które odczuwają pogorszenie samopoczucia. Chodzi zwłaszcza o seniorów oraz pacjentów z chorobami układu krążenia. Wysokie temperatury mogą powodować nie tylko osłabienie.
Skurcze, wyczerpanie i udar cieplny - trzy stopnie przegrzania
- Jeśli jesteśmy zdrowi, dbamy o siebie i zachowujemy zdrowy rozsądek, upał nie musi być dla nas groźny. Spowalnia metabolizm, powoduje uczucie senności i zmęczenia, ale nie stanowi zagrożenia. Problem pojawia się, gdy lekceważymy podstawowe zasady bezpieczeństwa - wyjaśnia dr Michał Sutkowski, specjalista medycyny rodzinnej, i przypomina, że w czasie upałów może dojść do trzech najpoważniejszych zaburzeń cieplnych: skurczów cieplnych, wyczerpania cieplnego oraz udaru cieplnego, czyli udaru słonecznego.
Najłagodniejszą formą zaburzeń są skurcze cieplne - bolesne, ale niegroźne, jeśli reagujemy odpowiednio szybko. - Najczęściej dotyczą mięśni łydek, kończyn dolnych, czasem także brzucha. Ich przyczyną jest niedobór elektrolitów, głównie potasu i magnezu - tłumaczy dr Sutkowski. Wystarczy regularnie się nawadniać, najlepiej wodą mineralną. - Jeśli czujemy, że to za mało, można też sięgnąć po elektrolity dostępne w aptekach - dodaje ekspert.
Kolejnym etapem przeciążenia organizmu przez upał jest tzw. wyczerpanie cieplne. Jego objawami są: zwiększone pocenie się, brak sił, zimna, blada i wilgotna skóra, szybkie, ale słabo wyczuwalne tętno, nudności lub wymioty oraz zasłabnięcia. - To właśnie te sytuacje, gdy ktoś mdleje na mieście, w autobusie, tramwaju czy wśród betonowych przestrzeni, gdzie temperatura jest szczególnie wysoka - opisuje lekarz.
Przyczyną często jest zbyt słabe nawodnienie: z powodu pocenia się i rozszerzenia naczyń dochodzi do spadków ciśnienia, a krew przestaje prawidłowo krążyć. Wtedy może dojść do osunięcia się na ziemię, utraty przytomności, a nawet urazów mechanicznych. - To niegroźny, ale niebezpieczny moment. Bo jeśli ktoś cierpi na chorobę serca, niewydolność krążenia czy inne schorzenia przewlekłe, taki epizod może skończyć się zawałem, udarem lub zaburzeniami rytmu serca - ostrzega Sutkowski.
Jeśli wystąpią takie objawy, należy przenieść się do chłodniejszego miejsca, położyć się i rozluźnić ubranie, robić zimne okłady na całym ciele, pić wodę małymi łykami, a w przypadku wymiotów natychmiast udać się do lekarza - radzą eksperci na stronie Ministerstwa Zdrowia. Jeśli w ciągu pół godziny złe samopoczucie nie minie, istnieje podejrzenie udaru cieplnego.
"Objawy w przypadku wyczerpania cieplnego są podobne do symptomów udaru cieplnego, istnieje jednak kilka różnić. Między innymi, w przeciwieństwie do udaru cieplnego, w przypadku wyczerpania zwykle pacjenci utrzymują nienaruszony stan psychiczny, a zdezorientowanie lub utrata przytomności występują bardzo rzadko. Ponadto w przypadku wyczerpania mamy do czynienia z odwodnieniem lekkiego stopnia, temperatura ciała oscyluje w granicach 38-40 st. C oraz występuje obfite pocenie się" - informują specjaliści sanepidu na stronie resortu zdrowia.
Jak zapobiegać takim zagrożeniom? Oprócz picia dużych ilości wody należy unikać słońca w godzinach największego nasłonecznienia. - Ubrania powinny być jasne, luźne, przewiewne. Kremy z filtrem, nakrycie głowy i okulary przeciwsłoneczne to konieczność - podkreśla lekarz.
Groźny udar cieplny
Najgroźniejszym skutkiem przegrzania organizmu jest udar cieplny. Charakteryzuje się zwykle ciężkim odwodnieniem, gorączką przekraczającą 40 st. C, a także tym, że pacjent przestaje się pocić, a w zamian za to ma suchą i gorącą skórę oraz zaczerwienienie twarzy. "Występuje szybkie wysokie tętno, możliwa jest utrata przytomności" - ostrzegają eksperci sanepidu. - To moment, w którym ciepło przestaje być odprowadzane z organizmu, a temperatura wewnętrzna zaczyna gwałtownie rosnąć - wyjaśnia dr Sutkowski.
Jeśli wystąpią takie objawy, należy natychmiast zadzwonić pod numer 999 lub 112 i wezwać pomoc. Następnie trzeba przenieść się w chłodniejsze miejsce, obniżyć temperaturę ciała zimnymi okładami lub zimną kąpielą bądź prysznicem oraz podawać płyny. Bezzwłoczne wezwanie pomocy jest bardzo ważne, ponieważ jej brak może doprowadzić do śpiączki, a nawet śmierci - informuje MZ na stronie gov.pl.
Zagrożenie dotyczy nie tylko osób starszych. - Udar może dotknąć górnika pracującego głęboko pod ziemią, rolnika w nieklimatyzowanym ciągniku, ale też dziecko pozostawione w samochodzie - przestrzega lekarz.
Temperatura ciała może wtedy przekraczać 40 stopni. - Dochodzi do uszkodzeń białek, ośrodka termoregulacji w mózgu, a w efekcie do utraty przytomności i śmierci w mechanizmie niewydolności krążeniowo-oddechowej - tłumaczy dr Sutkowski.
- To sytuacje dramatyczne, którym często można zapobiec. Nie zostawiajmy w zamkniętych samochodach dzieci, osób starszych ani zwierząt. Nawet kilka minut może mieć tragiczne konsekwencje - apeluje lekarz.
W czasie upałów organizm człowieka pracuje na granicy wydolności. - Jeśli ktoś przez wiele godzin przebywa w nagrzanym pomieszczeniu, czy to w samochodzie, czy w blaszanej puszce bez przerwy i nawiewu, temperatura w środku może sięgać 50-60 stopni. W połączeniu z chorobami przewlekłymi o nieszczęście naprawdę nietrudno - przestrzega dr Michał Sutkowski.