Po wypadku zostawił auto i uciekł pieszo. Otworzyli bagażnik i już wiedzieli dlaczego

Kierowca Toyoty uciekł pieszo
Uciekł po wypadku, grozi mu 10 lat więzienia
Źródło wideo: Policja Białobrzegi
Źródło zdj. gł.: Policja Białobrzegi
Po zderzeniu na S7 kierowca Toyoty zostawił swoje auto i uciekł pieszo. Powód stał się jasny, gdy policjanci otworzyli bagażnik.

W niedzielę na drodze ekspresowej S7 w Białobrzegach doszło do zderzenia dwóch aut. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący Toyotą 47-latek najechał na tył BMW, którym kierował 65-letni mężczyzna.

Pasażerka BMW trafiła do szpitala. Kierowca Toyoty porzucił swoje auto i uciekł pieszo.

Kierowca Toyoty uciekł pieszo
Kierowca Toyoty uciekł pieszo
Źródło zdjęcia: Policja Białobrzegi

Co było w bagażniku?

"Podczas przeszukania Toyoty policjanci znaleźli znaczne ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Były ukryte w bagażniku" - podaje w komunikacie starszy aspirant Joanna Golus z policji w Białobrzegach.

Zatrzymany w Krakowie

Dzięki współpracy z policjantami z Krakowa podejrzany został zatrzymany następnego dnia na terenie tego miasta. Mężczyzna był już poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności.

W bagażniku Toyoty były narkotyki
W bagażniku Toyoty były narkotyki
Źródło zdjęcia: Policja Białobrzegi

W środę 47-latek został doprowadzony do sądu i tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Za posiadanie znacznej ilości środków odurzających oraz substancji psychotropowych grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Autorka/Autor: pop
Czytaj także: