|

Psychiatra o tragedii w Jeleniej Górze: zawsze są jakieś sygnały

Zabójstwo uczennicy z Jeleniej Góry wstrząsnęło opinią publiczną
Zabójstwo uczennicy z Jeleniej Góry wstrząsnęło opinią publiczną
Źródło zdj. gł.: PAP/Krzysztof Ćwik
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sprawa śmierci 11-letniej Danusi z Jeleniej Góry rodzi wiele pytań i trudnych emocji. Po czym rodzic może poznać, że jego dziecko jest ofiarą bądź sprawcą przemocy rówieśniczej? Dlaczego niektóre dzieci krzywdzą inne? Zapytaliśmy o to dr n. med. Aleksandrę Lewandowską, konsultantkę krajową w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, oraz mgr Agatę Lüdtke, psycholożkę i pedagożkę.Artykuł dostępny w subskrypcji

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i potrzebujesz porady lub wsparcia, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

Dwunastolatka była uczennicą tej samej szkoły, do której chodziła Danusia. Zatrzymana została już wysłuchana w sprawie zabójstwa, a sąd zastosował wobec niej środek tymczasowy. Ta sprawa wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami Jeleniej Góry. Wiele osób zadaje sobie pytanie, dlaczego doszło do takiej tragedii. Czy zdarzeniom, do których dochodzi na skutek przemocy rówieśniczej, można zapobiegać? Dr n. med. Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, twierdzi, że w dużej mierze tak.

- Czasami po różnych tragediach słyszy się, że "nic tego nie zapowiadało", "nie było żadnych sygnałów". To nieprawda. Zawsze jest jakiś sygnał i mówię to z pełną odpowiedzialnością - przyznaje w rozmowie z tvn24.pl dr Aleksandra Lewandowska. Każde dziecko będzie reagować na przemoc rówieśniczą trochę inaczej - to zależy od temperamentu i osobowości. Inaczej zareaguje ekstrawertyk, inaczej introwertyk. Jest jednak lista pewnych ogólnych "czerwonych flag", które powinny zaniepokoić rodziców lub opiekunów młodej osoby.

Pozostało 87% artykułu
Czytaj także: