Sylwia: Dziś możemy rozmawiać, ale gdybyśmy były umówione przedwczoraj, musiałybyśmy to przełożyć, bo nie byłabym w stanie logicznie odpowiadać na pytania.
Agnieszka: Nigdy nie wiem, jak będę się czuła następnego dnia - gdzie w ciele akurat jutro umiejscowi się ból. Czasem mogę wyjść z domu, a czasem trudno mi się poruszać i nawet wstać z łóżka.
Marta: Myślę, że zdrowa osoba nie jest w stanie nawet wyobrazić sobie tego, jak wygląda moje życie.
Sylwia, Marta i Agnieszka chorują na fibromialgię, chorobę wcale nie rzadką, ale nadal mało znaną i słabo rozumianą, która znacznie częściej dotyka kobiety.
Młoda i wszystko boli? Depresja!
Sylwia Czwarno ma dziś 54 lata. Objawy fibromialgii zaczęły się u niej 30 lat temu. Pracowała wtedy w Polskiej Agencji Prasowej i studiowała wieczorowo dziennikarstwo. Często towarzyszyły jej bóle całego ciała, osłabienie, poczucie rozbicia i problemy z koncentracją. Czasem trwało to jeden dzień, a czasem dłużej. Na początku myślała, że to infekcje i że ma słabszą odporność. Prowadziła aktywny tryb życia, więc z czasem jej objawy się nasilały i stawały coraz częstsze.