Lekarze ostrzegają przed zakażeniami drogą pokarmową

Owoce lasu - zdjęcie poglądowe
Coraz więcej bąblowicy w Polsce
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Jedzenie owoców prosto z krzaka i picie wody z niepewnych źródeł mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne. - Letnie wyjazdy i wypoczynek na łonie natury sprzyjają zakażeniom przenoszonym drogą pokarmową - ostrzega specjalistka chorób zakaźnych.

Owoce najlepiej smakują zerwane prosto z krzaka - kto choć raz w życiu nie słyszał tej "ludowej prawdy"? Tymczasem takie właśnie smakowanie owoców leśnych może wiązać się z poważnymi zagrożeniami. Wiele osób nadal nie zdaje sobie z tego sprawy albo bagatelizuje niebezpieczeństwo.

Wraz z rozpoczęciem sezonu urlopowego dr Beata Logiewa-Bazger, specjalistka chorób zakaźnych, apeluje przede wszystkim o zachowanie podstawowych zasad higieny. Zaleca dokładne mycie rąk oraz spożywanie wyłącznie umytych owoców leśnych. Osobom planującym podróże do regionów o zwiększonym ryzyku zakażeń rekomenduje wcześniejsze szczepienie przeciwko WZW A.

Groźna bąblowica. Jak się objawia?

- Spożycie niemytych jagód, malin czy poziomek może prowadzić do zakażenia bąblowcem wielokomorowym - wyjaśnia lekarka. Jak tłumaczy, jaja pasożytów mogą znajdować się na owocach leśnych zanieczyszczonych odchodami lisów.

- Jaja pasożytów są mikroskopijne, pozbawione smaku i zapachu. Nie sposób ich rozpoznać bez specjalistycznych metod, a do zarażenia wystarczy zaledwie kilka - mówił niedawno w rozmowie z tvn24.pl prof. Maciej Grzybek z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, parazytolog. Należy pamiętać, że owoce malin, jeżyn czy truskawek pokryte są mikroskopowymi włoskami, które działają jak "szczotka", do której przyczepiać mogą się jaja pasożytów - dodał. Bąblowiec wielokomorowy może wywołać bąblowicę, która najczęściej rozwija się w wątrobie, ale może także zajmować płuca lub ośrodkowy układ nerwowy.  "Jej objawem jest cysta (torbiel) zawierająca larwy. Kiedy cysta rośnie, naciska na narządy i powoduje bóle oraz zmiany przypominające nowotwór" - czytamy na portalu pacjent.gov.pl. Jak tłumaczą eksperci Ministerstwa Zdrowia, chory odczuwa objawy wynikające z ucisku na narządy, w tym ból. Cysty w wątrobie mogą powodować żółtaczkę, w płucach - duszności i krwioplucie, w nerkach - krwiomocz, a w mózgu - bóle głowy i zaburzenia psychoneurologiczne.

Nieleczona bąblowica może nawet prowadzić do śmieci. "Chirurgiczne usunięcie cysty z otaczającą tkanką zapewnia całkowite wyleczenie. Ważne jednak, żeby cysta została usunięta, zanim pęknie i pasożyty się nie rozprzestrzenią. Cysty można wykryć podczas USG jamy brzusznej, rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej czy zwykłego prześwietlenia" - informuje MZ na swoim oficjalnym portalu. Lekarze ostrzegają, że w wielu przypadkach leczenie wymaga wieloletniej terapii.

Jak uniknąć takiego zagrożenia? Specjaliści radzą, by zachowywać zasady higieny podczas i po pracy w polu, ogrodzie, lesie, pamiętać o myciu rąk po kontakcie ze zwierzętami, dokładnie myć przed jedzeniem lub poddawać obróbce termicznej owoce leśne i grzyby. Warto też chronić posesję przed lisami (częstymi nosicielami jaj tasiemca) poprzez ogradzanie domostw i zabezpieczanie śmietników, które przyciągają dzikie zwierzęta. Znaczenie ma też regularne odro­baczanie zwierząt domowych preparatami działającymi na tasiemce.

Czym jest "choroba brudnych rąk"?

Dr Beata Logiewa-Bazger zwraca również uwagę na wzrost liczby zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby typu A, przenoszonym drogą pokarmową i nazywanym "chorobą brudnych rąk". Do zakażenia dochodzi m.in. poprzez spożycie skażonej żywności lub wody oraz wskutek niewłaściwej higieny rąk.

"Wirusowe zapalenie wątroby typu A potocznie nazywane 'żółtaczką pokarmową' jest chorobą o ostrym przebiegu, szczególnie ciężkim u osób dorosłych. U dzieci choroba przebiega bezobjawowo lub bardzo łagodnie. Do objawów tej choroby należą objawy grypopodobne (w pierwszym okresie) oraz objawy ze strony układu pokarmowego, np. odbijanie, zgaga, nudności, wzdęcia, uczucie wczesnej sytości, ciemny mocz, jak również żółtaczka (czyli zażółcenie skóry, białkówki oczu czy błon śluzowych)" - czytamy na portalu SzczepieniaInfo. 

- WZW A najczęściej przebiega z objawami ostrego zapalenia wątroby, takimi jak żółtaczka czy podwyższone wyniki prób wątrobowych. Choć u większości chorych zakażenie ustępuje samoistnie, w części przypadków może mieć cięższy przebieg lub powodować nawroty - wyjaśnia dr Logiewa-Bazger. Okres od zakażenia do wystąpienia pierwszych objawów może wynosić od 15 do 50 dni (średnio 30 dni). 

Według lekarki ryzyko zakażenia wzrasta podczas podróży do krajów o niższym standardzie sanitarnym. Jednocześnie ekspertka przypomniała, że w ostatnim czasie obserwowany jest także wzrost liczby zakażeń wśród mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami, co wiąże się z ryzykiem przenoszenia wirusa drogą fekalno-oralną. Najskuteczniejszą metodą zapobiegania chorobie pozostaje szczepienie ochronne. Schemat obejmuje dwie dawki podawane w odstępie od sześciu do 12 miesięcy i zapewnia długotrwałą odporność. Jak zapewnia portal prowadzony przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH - Państwowy Instytut Badawczy we współpracy z Polskim Towarzystwem Wakcynologii, wystarczą dwie dawki szczepionki, aby uodpornić się na całe życie. Szczepionkę można zastosować również po kontakcie z osobą chorą. Nie jest ona refundowana w Polsce, więc koszt pokrywa pacjent.

- W okresie letnim chcemy być beztroscy i odpoczywać, ale musimy mieć z tyłu głowy świadomość, że chwila nieuwagi może nieść za sobą konsekwencje na resztę życia - podsumowuje dr Logiewa-Bazger.

Redagowała Zuzanna Kuffel

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: