Leszek Kraskowski opuścił areszt. Sprawie ma przyjrzeć się RPO

Leszek Kraskowski
Minister sprawiedliwości o sprawie Leszka Kraskowskiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkusnik/East News
Rzecznik Praw Obywatelskich wszczął postępowanie z urzędu - poinformował w niedzielę dziennikarz Leszek Kraskowski. Ze skanu pisma wynika, że chodzi o postępowanie wyjaśniające w sprawie warunków jego tymczasowego aresztowania. Kraskowski opuścił areszt po wpłaceniu kaucji przez szefa TV Republika Tomasza Sakiewicza.

Leszek Kraskowski (zgadza się na podawanie nazwiska) został zatrzymany w pierwszej połowie czerwca. Jest podejrzany o posiadanie bez zezwolenia broni palnej i amunicji, a także o grożenie śmiercią komendantowi powiatowemu policji w Piasecznie. Broń i amunicję znaleziono w trakcie przeszukania samochodu Kraskowskiego. Do zgromadzonych dowodów dołączono materiały z odwieszonej sprawy przeciwko dziennikarzowi, któremu prokurator postawił zarzut znęcania się nad własną rodziną. Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące.

W piątek rzecznik prokuratury okręgowej Piotr Antoni Skiba przekazał, że prokurator uznał, że aktualnie nie zachodzi potrzeba dalszego stosowania wobec podejrzanego izolacyjnego środka zapobiegawczego. "Nadal aktualna pozostaje przesłanka ogólna i nie uległa uchyleniu przesłanka szczególna stosowania wobec Leszka K. środka zapobiegawczego" - przekazał.

Wyjaśnił wtedy, że dziennikarz wyjdzie z aresztu, jeśli do 17 lipca wpłaci 25 tysięcy złotych na konto Prokuratury Okręgowej w Warszawie i że wówczas obowiązywać go będzie dozór policyjny z obowiązkiem stawiania się na ursynowskiej komendzie dwa razy w tygodniu oraz zakaz opuszczania kraju wraz z zatrzymaniem paszportu.

Kraskowski opuścił areszt. "Zabrali mi wszystko"

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, w piątek Kraskowski opuścił areszt. Kaucję wpłacił prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz, co przekazała stacja.

W niedzielę dziennikarz poinformował na platformie X, że Rzecznik Praw Obywatelskich wszczął postępowanie z urzędu. Ze skanu pisma, które zamieścił pod swoim wpisem - datowanego na 15 czerwca - wynika, że w związku z informacjami, które pojawiły się w mediach, RPO podjął postępowanie wyjaśniające w celu zbadania zarzutów, czy zapewniono mu prawo do obrony, odpowiednie warunki bytowe oraz stosowano wobec niego reżim przewidziany dla tak zwanych więźniów niebezpiecznych.

Kraskowski zamieścił również oświadczenie. "Zabrali mi wszystko. Telefony, komputery, pendrivy, twarde dyski, a nawet samochód. Kiedyś je odzyskam. Pytanie: kiedy. Prokurator zapewnia, że już za kilka dni, bo biegli kończą pracę, ale po ostatnich doświadczeniach jakoś mu nie wierzę. Zrobili ze mnie człowieka bezrobotnego i bezdomnego" - napisał.

Leszek Kraskowski to były dziennikarz śledczy między innymi "Rzeczpospolitej", "Wprost", "Super Expressu" i "Dziennika". Obecnie swoje materiały publikuje na własnym portalu internetowym i kanale na platformie YouTube.

Źródło: PAP
Czytaj także: