Zespół Aspergera wkrótce zniknie. Co warto wiedzieć o spektrum autyzmu

dziecko autyzm
Eksperta o "specyficznym sposobie myślenia", który może być objawem spektrum autyzmu
Źródło: TVN24

- Jest bardzo dużo niesamowicie wyniszczających stereotypów na temat osób w spektrum autyzmu, w szczególności dotyczących tego, że nie chcą i nie lubią mieć kontaktów z ludźmi - tłumaczyła w TVN24 pedagożka specjalna i prezeska Fundacji Prodeste Joanna Ławicka. Podkreśliła, że nie zna osoby w spektrum, która nie chciałaby mieć relacji z ludźmi. 2 kwietnia to Światowy Dzień Świadomości Autyzmu.

2 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Z tej okazji na antenie TVN24 doktor Joanna Ławicka, pedagożka specjalna i prezeska Fundacji Prodeste, opowiadała o tym, na co zwrócić uwagę, aby rozpoznać dziecko w spektrum.

Zespół Aspergera zniknie. Zostaje spektrum autyzmu

Zwróciła uwagę, że "już może w tym roku, maksymalnie w następnym, wejdzie bardzo długo oczekiwana nowa klasyfikacja ICD-11", która sprawi, że zniknie określenie "zespół Aspergera". - On istnieje tylko i wyłącznie w obecnej klasyfikacji ICD-10, która tak naprawdę już jest nieaktualna i już w ogóle nie powinniśmy jej używać. Tylko, że nie mamy polskiego tłumaczenia ICD-11, stąd nadal używamy tego wcześniejszego - dodała.

W momencie pojawienia się nowej klasyfikacji diagnozowany będzie tylko rozwój w spektrum autyzmu. - Wtedy ten zespół Aspergera zmieni nam się magicznie w taką jednostkę kliniczną jak spektrum autyzmu z prawidłowym rozwojem mowy, prawidłowym rozwojem intelektualnym i brakiem trudności adaptacyjnych.

- I to jest właściwie definicja tego, co dzisiaj nazywamy zespołem Aspergera: czyli osoba rozwijająca się w spektrum autyzmu, która mówi tak samo jak osoby, które nie są autystyczne, która jest sprawna intelektualnie i nie ma trudności adaptacyjnych, które jakoś bardzo istotnie jej utrudniają życie. Co nie zmienia faktu, że osoby z diagnozą zespołu Aspergera mogą być osobami również niepełnosprawnymi z różnych przyczyn, mogą być również osobami chorującymi, w szczególności w obszarze zdrowia psychicznego, ponieważ życie osób w spektrum autyzmu jako mniejszości rozwojowej, nie należy do łatwych - wyjaśniła Ławicka.

Autyzm to nie jest choroba ani zaburzenie. "To jest odmienna ścieżka neurorozwojowa"
Źródło: Adrianna Otręba/Fakty TVN

Spektrum autyzmu i rozwój dziecka: na co zwrócić uwagę

- Kiedy mówimy o osobie w spektrum autyzmu z diagnozą zespołu Aspergera, to mogą być osoby, które mają bardzo wysoko rozwinięte kompetencje językowe. Wśród tych osób są pisarze, poeci, piosenkarze, twórcy, którzy używają na co dzień języka, więc rzeczywiście te kompetencje językowe mogą być naprawdę bardzo wysokie. To, co może i powinno zwracać uwagę w rozwoju dziecka w spektrum autyzmu, to w szczególności przede wszystkim coś, co nazywamy bardzo wąskimi, wyizolowanymi i specyficznymi zainteresowaniami. To są dzieciaki, mówię tu o dzieciakach właśnie z zespołem Aspergera, które będą bardzo mocno na czymś skoncentrowane. Myślenie osoby autystycznej, osoby z zespołem Aspergera także, to jest myślenie monotropowe, czyli myślenie skoncentrowane na jednym celu, gdzie mamy na samym końcu coś niesamowicie ważnego dla tego autystycznego człowieka i właściwie wszystko dookoła przestaje się liczyć. To jest taka koncepcja poznawcza opisana przez Brytyjczyków, nazywana właśnie monotropizmem - mówiła pegagożka.

Stwierdziła, że jeśli "widzimy u dziecka ten specyficzny sposób myślenia, taki mocno skoncentrowany na jednej pasji, często różniącej się od tego, czym zazwyczaj interesują się rówieśnicy, być może powinniśmy wtedy obserwować to dziecko pod kątem rozwoju w spektrum autyzmu". - Do tego nam dojdzie pewna specyfika sensoryczna u takiego dziecka. Dojdą nam niewątpliwie trudności w relacjach rówieśniczych, które nie wynikają z jakiegoś deficytu dziecka. Nie, one wynikają z tej specyfiki rozwojowej, która powoduje, że to dziecko nie pasuje niejako do systemu społecznego zbudowanego przez osoby nieautystyczne - dodała.

Dzień świadomości autyzmu
Źródło: TVN24

"Jest bardzo dużo stereotypów"

Mówiła również o tym, że dzieci z zespołem Aspergera często doświadczają przemocy rówieśniczej, zwłaszcza w szkole. - Jest bardzo dużo stereotypów i to takich niesamowicie wyniszczających stereotypów na temat osób w spektrum autyzmu, w szczególności dotyczących tego, że nie chcą i nie lubią mieć kontaktów z ludźmi oraz najbardziej krzywdzący stereotyp, który mówi o tym, że osoby autystyczne nie mają wrażliwości i empatii - powiedziała gościni TVN24.

- Ja nie znam osób autystycznych, które nie chciałyby mieć przyjaciół. Większość znanych mi osób autystycznych cierpi z powodu samotności i zdecydowana większość są to osoby niesamowicie empatyczne i wrażliwe. Oczywiście zdarzają się czasem osoby nieempatyczne, tak samo jak się zdarzają wśród osób nieautystycznych, ale nie jest to jakaś reguła - zaznaczyła doktor.

240201_SILA_W_SPEKTRUM_II_SIEC_4K
"Siła w spektrum". Osoby w spektrum autyzmu o miłości i przyjaźni

Wyjaśniła, że problem z funkcjonowaniem w rówieśniczym środowisku, w szczególności w dzieciństwie, wynika z odmienności rozwoju. - Dziecko nieautystyczne od samego urodzenia jest mocno skoncentrowane na budowaniu relacji z ludźmi, a dziecko autystyczne od samego urodzenia jest zorientowane na budowanie relacji z obiektami, zjawiskami, pewną wiedzą, którą można zgromadzić. Ja wiem, że to może dziwnie brzmieć, że budujemy relacje z obiektem, budujemy relacje z wiedzą, ze zjawiskami, ale dokładnie tak to wygląda w rozwoju autystycznego dziecka. I dopiero w okolicach okresu dojrzewania, wtedy kiedy nieautystyczne dzieci przenoszą swoją uwagę niejako ze środowiska społecznego na pewne zainteresowania - one wtedy zaczynają myśleć o tym, co będą w życiu robić, decydować o jakiejś swojej karierze szkolnej, zawodowej. Wtedy dzieci autystyczne przenoszą uwagę z tego obszaru wiedzy i zjawisk - na ludzi. I one dostrzegają, że za tą całą wiedzą, którą one tak gruntownie sobie gromadzą na temat rzeczywistości, stoją ludzie. I ci ludzie też mogą być ciekawi - stwierdziła.

- Kluczowe jest to, żeby dziecko do tego momentu doszło z przekonaniem, że ludzie mogą być bezpieczni. Niestety, doświadczenie dzieci autystycznych, ludzi autystycznych jest takie, że gromadzą bardzo dużo doświadczeń na temat tego, że ludzie bezpieczni nie są. I to powoduje też dużą trudność później. Nawet wtedy, kiedy ja już chcę tę relację budować, wiem, że ona może być dla mnie bardzo ważna, to pozostaje duży taki rozdźwięk między "chcę", a "mogę" i jeszcze po drodze tym, czego już do tej pory doświadczyłem. Także to jest bardzo wielopiętrowy problem, ale tu nie ma mowy absolutnie o tym, że autystyczne dziecko nie chce budować relacji z ludźmi - podsumowała Ławicka.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: