"Sprzedaż hurtowa staje się nieopłacalna". Gdy skupy zawodzą - rolnicy stawiają na bezpośredni kontakt z klientem

Sad Celmerów
Trzecie pokolenie sadowników: jabłkobranie jako sposób na kryzys i atrakcja dla klienta
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Polscy rolnicy zmagają się z coraz większymi trudnościami – od skandalicznie niskich cen skupu, przez nieuczciwe praktyki handlowe, po błędy w dostarczanych nasionach, które prowadzą do milionowych strat. Samozbiory owoców i warzyw stają się coraz popularniejszym sposobem na przetrwanie kryzysów w rolnictwie. Od malin w Mirowicach, przez jabłka w Trzebnicy, po dynie na Lubelszczyźnie - rolnicy otwierają swoje pola dla gości, którzy chcą nie tylko kupić świeże produkty, ale też doświadczyć życia na wsi. 
Artykuł dostępny w subskrypcji

Polscy rolnicy coraz częściej zmuszeni są do szukania alternatywnych form sprzedaży, takich jak samozbiory czy lokalne bazary, by przetrwać w realiach rynku, który nie sprzyja małym producentom. Niskie ceny skupu - często poniżej kosztów produkcji - oraz zalew tanich towarów z zagranicy sprawiają, że sprzedaż hurtowa staje się nieopłacalna. Porozmawialiśmy z siedmioma rolnikami i sadownikami z różnych regionów Polski, by poznać ich codzienne wyzwania, sposoby radzenia sobie z kryzysem cenowym oraz pomysły na alternatywne formy sprzedaży, które pozwalają im utrzymać gospodarstwa i dotrzeć bezpośrednio do klientów.

Pozostało 94% artykułu
Czytaj także: