Warszawski radny, do niedawna należący do Koalicji Obywatelskiej, lekarz Dawid Kacprzyk miał w 2025 roku zarobić niemal 1,6 miliona złotych. - Pojawia się coraz więcej informacji o innych zwyrodnieniach systemu - mówił premier, komentując sprawę w czasie briefingu. - Ilość środków, które przeznacza się na wynagrodzenia [lekarzy - red.] jest nieproporcjonalnie duża w porównaniu do tego, ile wydajemy na pacjentów. Ten system jest zwyrodniały i nastawiony na śrubowanie zarobków. Dochodzi do dysproporcji, gdzie wynagrodzenia stanowią blisko sto procent wydatków szpitala - powiedział Donald Tusk. Premier poinformował, że rząd przyjął projekt ustawy, która wreszcie umożliwi kontrolowanie i nadzorowanie płac. - Będzie to związane z konkretnymi nazwiskami - dodał Tusk. Zaznaczył, że marszałek Sejmu miał obiecać ekspresowe procedowanie projektu w Sejmie. Szef rządu poinformował również, że zwrócił się do do NIK o całościową kontrolę tam, gdzie mamy do czynienia z publicznymi środkami na ochronę zdrowia i podkreślił, że jeśli w sprawie Kacprzyka udowodni się jakiekolwiek nadużycia, właściwie osoby poniosą zdecydowane konsekwencje.<br/><strong>Pozostałe tematy konferencji:</strong><br/>- czy Wołodymyr Zełenski przyjedzie do Polski?<br/>- pseudopatrole w Warszawie i zatrzymanie przedstawicieli Ruchu Obrony Granic w Niemczech<br/>- zabójstwo Rosjanina w Polsce
To opowieść pracowników o psychicznym i fizycznym przeciążeniu, ciągłej kontroli, nocnych wiadomościach, paraliżującym stresie, a w efekcie - wypaleniu czy nawet myślach samobójczych.