Prezydent USA w mediach społecznościowych stwierdził, że "ma bardzo dobre relacje z Kim Dzong Unem" i zapowiedział ograniczenie ćwiczeń wojskowych z sojuszniczą Koreą Południową. W ostatnim czasie Donald Trump zapewniał również, że "świetnie się dogaduje" z północnokoreańskim przywódcą i "nie może się doczekać wspólnego spotkania". W poniedziałek potwierdził nawet, że stara się o takie spotkanie, a Kim Dzong Un odpowiedział na te starania.
Czy szykuje się zmiana sojuszy na Półwyspie Koreańskim? Czy Korea Północna rzeczywiście przestaje zagrażać światu i Stanom Zjednoczonym?
- Dużo się zmieniło od ostatniego spotkania Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem w 2019 roku - mówi dla TVN24+ dr Oskar Pietrewicz, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.