Kosowo

Kosowo

Z okazji Dnia Zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami w II wojnie światowej w Niszu, na południu Serbii, odbyła się w piątek defilada wojskowa pod hasłem "Obrony wolności". Stanowiła - jak pisze agencja AP - pokaz siły w czasie rosnących napięć z Kosowem.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował we wtorek w Brukseli, że ministrowie obrony państw Sojuszu w tym tygodniu będą omawiać kwestię zaangażowania NATO w Kosowie. To efekt decyzji rządu tego kraju o utworzeniu własnej armii.

Zastępca sekretarza generalnego ONZ do spraw operacji pokojowych Jean Pierre Lacroix wskazał w poniedziałek na pogarszające się relacje Serbii z Kosowem w następstwie decyzji Prisztiny o utworzeniu regularnej armii. Wezwał strony do unikania eskalacji i przystąpienia do dialogu.

Minister spraw zagranicznych Serbii Ivica Daczić zapowiedział w piątek, że jego kraj zwróci się o zwołanie w trybie pilnym posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z podjętą w Kosowie decyzją o utworzeniu tam regularnej armii. Decyzję parlamentu w Prisztinie szef NATO Jens Stoltenberg nazwał "niefortunną". Rosja zwróciła uwagę na możliwość odnowienia się konfliktu zbrojnego na Bałkanach.

Zapowiedź powołania przez Kosowo regularnej armii powoduje wzrost napięcia wśród kosowskich Serbów i w stosunkach Prisztiny z Belgradem. Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ostrzegł w czwartek, że decyzja w tej sprawie może zagrażać pokojowi w regionie.

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić oskarżył we wtorek władze w Prisztinie, że wprowadzając bariery celne i planując utworzenie własnej armii, chcą "wypędzić Serbów z Kosowa". Vuczić omawiał te kwestie w Belgradzie z ambasadorami Chin, Rosji i USA.

Parlament Europejski uchwalił w czwartek rezolucje w sprawie perspektyw przyjęcia do Unii Europejskiej Serbii i Kosowa. Zwrócono uwagę, że pięć państw członkowskich Unii nie uznało jeszcze Kosowa i europosłowie zachęcają je, by to zrobiły, ponieważ - jak sądzą - ułatwi to stosunki między Kosowem a sąsiednią Serbią.