Edukacja

Edukacja

Nie czytaj, książki gryzą, są ciężkie - nawołują pisarze, dziennikarze i artyści w kampanii „Czytaj! Zobacz więcej”. Spot w przewrotny sposób ma zachęcać do czytania książek. Choć część internautów uważa, że ten pomysł na promocję czytelnictwa jest trafiony, to inni są zdania, że lepiej pieniądze zainwestowane w akcję wydawać na wyposażenie bibliotek.

Coraz więcej sześciolatków zostaje w przedszkolach. Rodzice nie chcą bowiem posyłać swoich pociech do szkół. W związku z tym może zabraknąć miejsc dla młodszych dzieci - alarmuje "Rzeczpospolita".

Pozwoli spojrzeć na dzieje Polski i świata "z lotu ptaka" i dzięki temu lepiej je zrozumieć, czy stworzy całe pokolenie ludzi, którzy będą posiadali cząstkową i różną wiedzą o przeszłości? Reforma nauczania historii, która ma wejść w życie jesienią zakłada inne podejście do przedmiotu, m.in. poprzez połączenie go z wiedzą o społeczeństwie. Przeciwnicy twierdzą, że to błąd.

Dla uczniów to jak oddychanie, ale już politycy od tego uciekają. Ze znajomością historii wśród Polaków jest bardzo różnie, o czym przekonać się można słuchając przechodniów czy parlamentarzystów. Według Dariusza Jońskiego z SLD, stan wojenny w Polsce wprowadzono bowiem w 1989 r., a Powstanie Warszawskie miało miejsce zaledwie rok wcześniej. Kim jest Doda - wiedzą za to wszyscy.

Napisanie instrukcji przygotowania czekolady do picia, interpretacja wiersza Leopolda Staffa i obliczenia, ile trwają reklamy podczas programu telewizyjnego - między innymi takie zadania mieli do rozwiązania na teście szóstoklasiści. Egzamin zakończył się po godzinie 10.

Prywatne uczelnie mogą niebawem nie mieć chętnych do studiowania. Nadciągające demograficzne tsunami sprawi, że studentów będzie dokładnie tyle, ile miejsc na bezpłatnych uczelniach publicznych. Czy te płatne będą miały wtedy rację bytu?

Polskie uczelnie państwowe egzystują na peryferiach światowej nauki. Tak można sądzić studiując coroczne rankingi najlepszych uniwersytetów świata. W czołówce próżno bowiem szukać naszych szkół wyższych.

Uczestnicy trwającej od 11. dni głodówki w kościele św. Stanisława Kostki w Krakowie zawieszą swój protest w piątek o godzinie 8 rano - poinformował jeden z głodujących, Grzegorz Surdy. Decyzja zapadła w czwartek wieczorem po wizycie u protestujących metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza.

- Ten sposób uczenia, który jest dzisiaj promowany, będzie nieskuteczny. Ale jeśli chodzi o ludzi na zmywaki na Zachód, to być może on wystarczy - ocenił Jarosław Kaczyński, który wziął udział w proteście przed ministerstwem edukacji wobec planowanych przez resort zmian w programie nauczania historii. Zdaniem protestujących spowodują one zmniejszenie liczby lekcji tego przedmiotu.

Najstarszy z uczestników głodówki zorganizowanej w Krakowie na znak protestu przeciwko zmianom w programach nauczania w szkołach ponadgimnazjalnych został we wtorek przewieziony na badania do szpitala. Głodówka trwa już dziewiąty dzień.

- Będę bronić projektu, bo to jest dobre rozporządzenie. Ono spowoduje, że młodzież będzie lepiej znała historię. Nie ograniczamy liczby lekcji przedmiotu - zastrzegała minister edukacji narodowej, Krystyna Szumilas, która broniła projektu reformy edukacji w programie "Jeden na jeden" w TVN24. Minister zaprosiła również do siebie przeciwników zmian, w tym protestujących z Krakowa, którzy domagają się wycofania projektu. Ten ma obowiązywać od 1 września 2012 roku.

Polskiej Akademii Nauk w Warszawie grozi likwidacja. Instytut zaczął tracić kadrę i państwowe dotacje. Wszystko z powodu nowych przepisów o szkolnictwie wyższym - pisze "Rzeczpospolita"

Ponad tysiąc szkół i około 600 przedszkoli nie ma dostępu do kanalizacji. Kolejne 2,5 tysiąca nie stwarza uczniom warunków do utrzymania higieny osobistej. Jak alarmuje "Rzeczpospolita", ciepła woda, mydło czy papier toaletowy wciąż są luksusem w wielu szkołach. Wstępne wnioski płynące z kontroli przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Sanitarną nie napawają optymizmem.

"Farsa" i "oszustwo" - takimi słowami studenci Wyższej Szkoły Organizacji Turystyki i Hotelarstwa w Warszawie podsumowują swoją byłą uczelnię. Placówka w listopadzie została bez rektora, senatu i wykładowców, za to z dużymi problemami finansowymi i nieuchwytną właścicielką. Żeby nie stracić roku, studenci postanowili więc zabrać swoje papiery i przenieść się na inne uczelnie. Tu znów zaczęły się schody. Wydanie im dokumentów uczelnia uzależniła od wpłaty czesnego za zajęcia, które nigdy się nie odbyły. - Nie mamy już sił walczyć - skarżyli się w mailach do redakcji Kontaktu 24.

Polskie uniwersytety, które jeszcze kilka lat temu brylowały w rankingach, zdecydowanie przegrywają z politechnikami i uczelniami rolniczymi, na które podczas rekrutacji przypuszczono szturm - informuje "Dziennik Polski".

Wydana przez IPN książka opisująca XX-wieczne dzieje Polski zatytułowana "Od niepodległości do niepodległości. Historia Polski 1918-1989" zostanie bezpłatnie rozesłana do szkół.

Studenci, którzy w tym roku planują rozpoczęcie studiów na drugim kierunku - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - prawdopodobnie jeszcze nie będą musieli za nie płacić. Opłaty dotyczyć mogą dopiero osób, które rozpoczną takie studia w roku 2013. A wszystko przez niejasności w przepisach, które teraz analizuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Rewolucja w liceach. Cięcia w jednych przedmiotach, więcej innych. Zamiast ogólnokształcących, licea specjalistyczne. Od nowego roku szkolnego będzie mniej godzin m.in. historii, języka polskiego, biologii czy chemii - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

W poszukiwaniu oszczędności rządząca Platforma Obywatelska postanowiła zlikwidować, przenieść lub połączyć kilkanaście szkół w Warszawie. - To są histeryczne ruchy w poszukiwaniu pieniędzy, według mnie nieudolne - ocenia Maciej Wąsik, szef klubu radnych PiS w Warszawie o pomyśle PO.