Premier Węgier Viktor Orban podczas 31. kongresu swojej partii Fidesz zapowiedział, że "po 20 latach pełnienia funkcji premiera nadal jest gotów podjąć się tego zadania". Dodał, że wśród międzynarodowych przywódców jest nadal uważany za stosunkowo młodego człowieka.
- Tylko niezawodne i doświadczone rządy mogą zapewnić spokojne, bezpieczne i przewidywalne życie - stwierdził, dodając, że "to nie czas na eksperymentatorów".
Orban: opozycja wprowadzi brukselską gospodarkę wojenną
Na kongresie w Budapeszcie zaprezentowano też listę 106 kandydatów - 65 z poprzednich list i 41 nowych - którzy będą ubiegać się o mandat posła w 106 jednomandatowych okręgach wyborczych. System mieszany w wyborach parlamentarnych na Węgrzech przewiduje wybór kolejnych 93 deputowanych do 199-osobowego parlamentu z ogólnokrajowych list partyjnych.
Lista Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP), obecnego koalicjanta partii Orbana, zostanie przedstawiona 20 lutego - dodał premier.
Komentując nadchodzące wybory, powiedział, że Węgrzy wybiorą w kwietniu pomiędzy "wojną i pokojem". W jego ocenie partie opozycyjne "wprowadzą w kraju brukselską gospodarkę wojenną".
Orban o migracji: proponuję, abyśmy kontynuowali bunt
Kolejnym poruszonym przez premiera tematem była migracja. - Jedną z kwestii, o które toczy się gra w nadchodzących wyborach, jest to, czy ugniemy się przed Brukselą i zamienimy Węgry w kraj imigracyjny, czy też będziemy kontynuować bunt i odpierać wszelkie brukselskie próby – powiedział.
- Proponuję, abyśmy kontynuowali bunt – zaznaczył Orban.
Łącząc kwestię migracji z bezpieczeństwem, ocenił, że niesie ona ze sobą przemoc i agresywny antysemityzm. Stwierdził, że rodziny żydowskie z Europy Zachodniej coraz liczniej przenoszą się z tego powodu na Węgry. Zapewnił, że Fidesz-KDNP jest jedyną siłą polityczną zdolną zagwarantować bezpieczeństwo Żydom w Budapeszcie.
Odnosząc się do sytuacji na świecie, premier Węgier uznał, że liberalny porządek międzynarodowy się rozpada i nadchodzi era narodów. Mówiąc o stolicach przychylnych Węgrom, wymienił Waszyngton, Pekin, Moskwę i Stambuł.
Wybory parlamentarne na Węgrzech mają, zgodnie z planem, odbyć się w kwietniu 2026 r. Od miesięcy większość niezależnych sondaży daje przewagę opozycyjnej partii TISZA, chociaż w ostatnich badaniach różnica poparcia między ugrupowaniem Petera Magyara i rządzącym Fideszem nieznacznie się zmniejszyła.
Autorka/Autor: kkop/ft
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/AKOS KAISER / Hungarian PM Communication HANDOUT