W poniedziałek mec. Bartosz Lewandowski - jeden z obrońców byłego ministra sprawiedliwości, obecnie posła PiS Zbigniewa Ziobry - przekazał, że jego klient uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech. Z kolei sam polityk poinformował w mediach społecznościowych, że wystąpił o objęcie ochroną międzynarodową również jego żony Patrycji Koteckiej-Ziobro. Prokuratura chce postawić byłemu szefowi MS 26 zarzutów karnych w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
W środę do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli.
- Jakiś kraj udziela azylu politycznego obywatelowi UE, czyli zakłada, że są kraje, które są niedemokratyczne. Na nieszczęście jest to kraj, który ma największe problemy z praworządnością, najbliższy sojusznik Władimira Putina dzisiaj w Europie, który chce moim zdaniem rozsadzić Europę od środka - powiedział.
- My będziemy musieli spojrzeć na to z punktu widzenia prawnego, ale do dzisiaj nie dostaliśmy żadnego dokumentu, nie wiadomo więc, czy były minister Ziobro, co do którego prokuratura chce postawić ogromną listę zarzutów kryminalnych, rzeczywiście dostał ten azyl - dodał Żurek.
Żurek: chcemy zobaczyć dokument
Szef resortu sprawiedliwości dodał, że widział medialne wypowiedzi Ziobry, który - jak ocenił Żurek - "mówiąc kolokwialnie, mataczył w tej kwestii, gdy zapytano go, czy ma ten dokument, czy go widział".
- To jest praktyka zadziwiająca. Ani polski MSZ, ani polska prokuratura takich dokumentów nie zobaczyły na oczy - zaznaczył. - Chcemy zobaczyć dokument. Być może będziemy musieli pójść na drogę prawną i zastanowić się, czy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej powinien się nad tym pochylić - dodał.
- Jeżeli zrobi się taka praktyka, że kolejne kraje wewnątrz Unii będą udzielały azylu (…) unijnym (obywatelom - red.), to wspólna przestrzeń prawna zniknie. Europejski nakaz aresztowania stanie się fikcją - ocenił Żurek.
Szef MS: prokuratura zna środki odwoławcze
W czwartek warszawski sąd rejonowy rozpatrzy wniosek o tymczasowe aresztowanie Ziobry. Jeśli sąd się na to zgodzi, wówczas prokuratura będzie mogła wydać list gończy za byłym ministrem sprawiedliwości. Jeśli służby ustalą, że nie przebywa on na terytorium Polski, kolejnym etapem może być uruchomienie poszukiwań Ziobry na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
Żurek powiedział, że zaakceptuje każdą decyzję wydaną zgodnie z przepisami prawa przez legalnych sędziów. - Jeśli będzie niekorzystna dla prokuratury, prokuratura zna środki odwoławcze - dodał.
Pytany, w jaki sposób przyznanie azylu może wpłynąć na decyzję sądu o aresztowaniu Ziobry, odpowiedział, że nie jest to ze sobą powiązane.
- Widzieliśmy też takie zaskakujące decyzje, które zapadały przed polskimi sądami, że ktoś uchylał europejski nakaz aresztowania wobec kolegi, byłego wiceministra, Ziobry, ale nie rozważył, że europejski nakaz dotyczy całej Europy, a azyl udzielony jest tylko w państwie węgierskim - powiedział Żurek, nawiązując do sprawy Marcina Romanowskiego. - Jest to jakieś zupełnie niezrozumiałe i fatalnie uzasadnione rozstrzygnięcie, ale my mamy też środki prawne, żeby temu przeciwdziałać i na pewno z nich skorzystamy - dodał.
Żurek o wyborach na Węgrzech: kibicujemy demokratom
Mówił również o stanie praworządności na Węgrzech. - Mamy świadomość tego, że na Węgrzech są decyzje polityczne i tak naprawdę wódz decyduje, a decyzje organów administracyjnych czy sądowych są często po prostu przykrywką - zaznaczył minister sprawiedliwości.
- Opozycja, której sondaże wskazują, że może przejąć władzę, mówi, że nie będzie parasola ochronnego dla żadnych przestępców w Budapeszcie. Zobaczymy, kibicujemy demokratom na Węgrzech, ale robimy swoje - podsumował minister sprawiedliwości.
Autorka/Autor: ms/akr
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Radek Pietruszka/PAP