TVN24 | Świat

Burmistrz Budapesztu nie powalczy o urząd premiera. Orban reaguje jednym słowem: pech

TVN24 | Świat

Autor:
tas
Źródło:
PAP

Burmistrz Budapesztu nie będzie reprezentował zjednoczonej opozycji jako kandydat na premiera w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Gergely Karacsony poparł konserwatywnego polityka Petera Marki-Zaya.

Gergely Karacsony, który w pierwszej turze opozycyjnych prawyborów zajął drugie miejsce za przedstawicielką Koalicji Demokratycznej Klarą Dobrev, powiedział, że poprze w II turze konserwatywnego, niezależnego polityka Petera Marki-Zaya. - Wierzę, że zdoła on zjednoczyć opozycję – oświadczył Karacsony, dodając, że ten kandydat zna problemy prowincji.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Premier Viktor Orban zareagował na wycofanie się Karacsonya jednym słowem na swoim profilu na Facebooku: "Pech". Rząd prowadził dotąd kampanię skierowaną przede wszystkim przeciw Dobrev, która jest żoną byłego lewicowego premiera Ferenca Gyurcsanya, oraz Karacsonyowi. Zainicjowaną przez rząd petycję "Stop Gyurcsany! Stop Karacsony!" podpisało już ponad milion osób.

Zawarty sojusz opozycji

Marki-Zay w lutym 2018 roku wygrał niespodziewanie wybory na burmistrza miasta Hodmezoevasarhely na południu Węgier, zdobywając poparcie wszystkich sił opozycyjnych. Od tego czasu konsekwentnie opowiadał się za współpracą całej opozycji w wyborach ogólnokrajowych.

W tym roku sześć największych partii opozycyjnych - Węgierska Partia Socjalistyczna (MSZP), Jobbik, ekologiczna partia Polityka Może Być Inna, liberalne Momentum, Koalicja Demokratyczna (KD) oraz liberalno-ekologiczny Dialog - zdecydowało się po raz pierwszy zawrzeć taki sojusz przed wyborami parlamentarnymi na wiosnę 2022 roku.

Pierwsza tura opozycyjnych prawyborów w dniach 18-28 września wyłoniła po jednym kandydacie opozycji w każdym ze 106 jednomandatowych okręgów wyborczych oraz troje polityków, którzy mieli wziąć udział w II turze prawyborów kandydata na premiera w dniach 10-16 października. Wraz z wycofaniem się Karacsonya na polu walki pozostali Dobrev i Marki-Zay.

Autor:tas

Źródło: PAP