"Trump nie podjął ostatecznej decyzji", ale wojsko ma być gotowe w sobotę

Amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford (CVN 78)
Amerykanie gromadzą siły na Bliskim Wschodzie
Źródło: Reuters
Pentagon przenosi tymczasowo do Europy i USA część personelu z Bliskiego Wschodu w związku z możliwym amerykańskim atakiem na Iran. Amerykańskie wojsko ma być do niego gotowe na dniach. Portugalskie media donoszą o koncentracji sił USA na Azorach. Donald Trump stoi przed decyzją o uderzeniu - obwieścił Biały Dom.

Czołowi doradcy ds. bezpieczeństwa prezydenta USA Donalda Trumpa powiedzieli mu, że wojsko będzie gotowe do potencjalnych uderzeń na Iran już w sobotę, lecz zapewne ewentualne ataki nie zostaną przeprowadzone w ten weekend - przekazały stacji CBS News źródła.

Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie ewentualnego uderzenia - powiedzieli rozmówcy stacji, którzy poprosili o zachowanie anonimowości.

Rozmowy na temat potencjalnego ataku na Iran trwają. Biały Dom analizuje ryzyko związane z eskalacją oraz polityczne i militarne skutki powstrzymania się przed uderzeniem.

Pentagon przenosi część personelu z Bliskiego Wschodu

W ciągu następnych trzech dni Pentagon ma tymczasowo przemieścić część personelu z Bliskiego Wschodu, głównie do Europy i do USA. Ma to związek z potencjalną amerykańską operacją albo kontratakami irańskimi, jeśli USA zdecydują się na uderzenie.

Przemieszczanie zasobów i personelu przed potencjalną amerykańską aktywnością militarną to standardowa praktyka Pentagonu, lecz niekoniecznie oznacza to, że do ataku na Iran na pewno dojdzie.

Amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford
Amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford
Źródło: dvidshub - Alyssa Joy

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w środę, że mimo pewnego postępu stanowiska USA i Iranu są wciąż bardzo rozbieżne i zaznaczyła, że prezydent ma do podjęcia decyzję w sprawie ewentualnego uderzenia na Iran.

Axios napisał tego dnia, że Trump coraz bardziej skłania się ku atakowi na dużą skalę przeciwko Iranowi, a opowiadający się za tą opcją Izrael przygotowuje się na wybuch wojny w ciągu kilku dni.

W następnej publikacji portal uznał, że USA i Iran stoją na krawędzi wojny.

Media: USA koncentrują siły na Azorach

Według lizbońskich komentatorów, w związku z nagłym zwiększeniem obecności wojsk USA oraz myśliwców i innych maszyn wojskowych, spodziewane jest wykorzystanie bazy militarnej Lajes na azorskiej wyspie Terceira do operacji zbrojnej.

Ta zwiększona obecność sił amerykańskich, w tym maszyn do tankowania samolotów, transportowych oraz myśliwców w bazie Lajes przypomina podobną operację USA z czerwca 2025 r., kiedy to Stany Zjednoczone zaatakowały obiekty nuklearne Iranu - oceniła sytuację telewizja SIC.

Z informacji SIC wynika, że od wtorku do środy przybyło na azorską wyspę Terceira dziesięć samolotów tankujących i transportowych Boeing KPC-46, cztery myśliwce F-16 Narodowej Gwardii Karoliny Południowej, a także Boeing C-17 do transportu dużych ładunków wojskowych. Według SIC jedna z maszyn amerykańskiej armii jest niesprawna z powodu awarii.

Z kolei agencja prasowa Lusa, która odnotowała, że na Terceirę dotarło też w ostatnich dniach około 400 żołnierzy, czyli tyle samo co w czerwcu 2025 roku, twierdzi, że maszyn powietrznych USA jest w portugalskiej bazie Lajes więcej. W środę po południu na azorskiej wyspie było co najmniej 11 samolotów tankujących KPC-46, 12 myśliwców F-16 oraz jeden samolot transportowy C-17.

Rozbieżne stanowiska USA i Iranu

Prezydent USA Donald Trump w środę spotkał się ze swoim specjalnym wysłannikiem Steve'em Witkoffem oraz ze swoim zięciem i doradcą Jaredem Kushnerem, którzy poinformowali go o przebiegu rozmów w Genewie na temat Iranu - podał Axios.

Wysłannicy Trumpa spotkali się we wtorek w Genewie z irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Aragczim. Obie strony mówiły o "postępach", jednak według źródeł Axiosa dzielące je różnice pozostają duże, a amerykańscy urzędnicy nie są optymistycznie nastawieni.

Axios napisał, że Trump w środę zwołał posiedzenie z udziałem swoich czołowych doradców na temat kryzysu dotyczącego Iranu. Oprócz Witkoffa i Kushnera w spotkaniu wzięli udział sekretarz stanu Marco Rubio i inni wysokiej rangi przedstawiciele władz.

"Administracja Trumpa jest bliżej wybuchu poważnej wojny na Bliskim Wschodzie, niż większość Amerykanów zdaje sobie sprawę" - ocenił Axios.

"Piłka jest po stronie Iranu"

Jeden z rozmówców portalu przekazał, że Irańczycy do końca miesiąca powinni przedstawić administracji pakiet kroków dotyczących spraw niepokojących USA, które Amerykanie przedstawili Irańczykom na rozmowach w Genewie. Dotyczą one irańskiego programu nuklearnego.

- Irański minister spraw zagranicznych powiedział Kushnerowi i Witkoffowi wiele pozytywnych rzeczy, ale diabeł tkwi w szczegółach. Piłka jest po stronie Iranu, więc zobaczmy - podkreślił przedstawiciel amerykańskich władz.

Drugi amerykański urzędnik wyraził głęboki sceptycyzm w tej sprawie i ocenił, że rozmowy w Genewie były "pozbawione treści".

Portal podał, że według amerykańskich urzędników przybycie w nadchodzących dniach lotniskowca USS Ford i jego grupy uderzeniowej do wschodniej części Morza Śródziemnego będzie kluczowym czynnikiem decydującym o terminie ewentualnej operacji wojskowej przeciwko Iranowi.

Rubio planuje również wizytę w Izraelu pod koniec miesiąca, aby przeprowadzić rozmowy na temat Iranu - poinformował przedstawiciel USA.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Adam Styczek /lulu

Czytaj także: