"W porcie Ust-Ługa doszło do zniszczeń. Nie ma ofiar śmiertelnych" - napisał w niedzielę na Telegramie gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko. Dodał, że nad regionem zestrzelono 36 bezzałogowców.
Na zdjęciach satelitarnych udostępnionych przez Planet Labs PBC i Vantor widać gęsty czarny dym unoszący się znad infrastruktury portowej i płomienie rozprzestrzeniające się na terenie terminala.
Kluczowy port na Bałtyku
W porcie, zarządzanym przez rosyjski koncern Transnieft, odbywa się przeładunek około 700 tysięcy baryłek ropy dziennie. W 2025 roku przeładowano tam około 33 miliony ton surowca.
W minionym tygodniu rosyjskie porty Primorsk i Ust-Ługa nad Bałtykiem były kilkukrotnie atakowane przez drony. Po jednym z takich ataków oba porty 22 marca wstrzymały przeładunek ropy i produktów naftowych.
Dzień później władze podały, że bezzałogowce wywołały pożar kilku zbiorników paliwa w porcie w Primorsku. Pożar wybuchł też 25 marca na terenie portu w Ust-Łudze - opisał portal Moscow Times. Jak dodał, w nalotach uszkodzony został wiadukt kolejowy służący do rozładunku produktów naftowych. W środę terminal naftowy w Ust-Łudze przestał przyjmować paliwa.
Zawieszenie eksportu produktów naftowych przez Ust-Ługę może zmusić duże rafinerie w europejskiej części Rosji do ograniczenia przerobu - podkreślił Moscow Times.
Ukraina atakuje obiekty eksportujące ropę i rafinerie w Rosji, dążąc do osłabienia gospodarki wojennej tego kraju.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Vantor/Reuters