Stany Zjednoczone od kilku dni domagają się większego zaangażowania państw NATO w działania przeciwko Iranowi, które pozwoliłyby na odblokowanie ruchu statków przez cieśninę Ormuz. W poniedziałkowej rozmowie z dziennikiem "Financial Times" prezydent Donald Trump ostrzegł, że brak zaangażowania sojuszników może negatywnie wpłynąć na przyszłość NATO.
We wtorek amerykański prezydent skrytykował postawę NATO podczas spotkania z dziennikarzami w Białym Domu, zorganizowanego w związku z wizytą w Waszyngtonie premiera Irlandii.
- Myślę, że NATO popełnia bardzo głupi błąd - powiedział. Jak dodał, "od dawna powtarzam, że zastanawiam się, czy NATO by nam pomogło i to był test, to był bardzo ważny test".
Według Trumpa, postawa sojuszników zakrawa o hipokryzję. Oceniał, że "nikt nie chce mieć Iranu z bronią jądrową", zatem w rzeczywistości państwa NATO popierają operację USA i Izraela na Bliskim Wschodzie. - Przywódca Niemiec właśnie się wypowiedział, że nie będą się w tę wojnę angażować, ale jednocześnie myślą, że zrobiliśmy bardzo ważną rzecz - powiedział.
- Wszyscy się z tym zgadzają, tylko że nie chcą pomagać. Musimy to zapamiętać, bo to jest szokujące - podkreślił.
Porównanie z Ukrainą
Trump poruszył również wątek wojny w Ukrainie. Podkreślił, że w podobny sposób USA mogłyby uznać, że wojna w Ukrainie nie stanowi dla nich zagrożenia.
- Myślę, że to bardzo istotne. Nie musieliśmy pomagać Ukrainie. To Joe Biden zdecydował, że wyślemy setki miliardów dolarów na Ukrainę - mówił.
Co dalej z NATO?
Pytany o to, czy zamierza wyciągnąć jakieś konsekwencje lub wycofać się z Sojuszu, Trump odpowiedział, że nie ma w tej chwili nic na myśli, lecz podkreślił, że jest bardzo zawiedziony.
Dodał, że może wyprowadzić USA z NATO bez zgody Kongresu. - Nie potrzebuję, żeby Kongres tutaj mi decydował, sam mogę podjąć taką decyzję - powiedział.
Jak jednak wynika z uchwalonej w 2023 roku ustawy, do wyjścia USA z NATO niezbędne jest poparcie dwóch trzecich Senatu lub uchwalenie odpowiedniej ustawy przez Kongres.
Trump: NATO działa w jedną stronę
Wcześniej wtorek Trump oznajmił w mediach społecznościowych, że Biały Dom usłyszał odmowną odpowiedź od "większości naszych sojuszników", słowo "sojuszników" pisząc w cudzysłowie. Dodał, iż stało się to "pomimo faktu, że prawie każdy kraj zdecydowanie zgadza się z naszymi działaniami i tym, że Iranowi nie można w żaden sposób pozwolić na posiadanie broni jądrowej".
Jak jednak podkreślił, "nie jest zaskoczony tą decyzją". "Zawsze uważałem NATO, gdzie wydajemy setki miliardów dolarów rocznie na ochronę tych krajów, za drogę jednokierunkową - my ich chronimy, ale oni nic dla nas nie zrobią, zwłaszcza w momencie gdy tego potrzebujemy" - napisał.
Nigdy nie potrzebowaliśmy pomocy
Mimo wszystko jednak, według Trumpa, Stany Zjednoczone nie potrzebują pomocy w Zatoce Perskiej. Jak napisał, USA "pozbyły się irańskiej armii, marynarki wojennej oraz przywódców reżimu w Teheranie", dzięki czemu "Iran nigdy nie zagrozi USA ani ich bliskowschodnim sojusznikom". "Dzięki temu, że odnieśliśmy tak wielki sukces militarny, nie potrzebujemy już, ani nie pragniemy, pomocy państw NATO. Nigdy jej nie potrzebowaliśmy" - pisał dalej. Dodał, że odnosi się to również do Japonii, Australii i Korei Południowej.
"Mówiąc wprost, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, zdecydowanie najpotężniejszego kraju na świecie, nie potrzebujemy nikogo!" - zakończył.
Autorka/Autor: Mikołaj Gątkiewicz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: EPA/YURI GRIPAS