Stany Zjednoczone przedstawiły Iranowi listę żądań w celu zakończenia wojny - przekazał we wtorek wieczorem "New York Times", powołując się na dwóch przedstawicieli Donalda Trumpa. 15-punktowy plan pokojowy miał zostać przekazany Teheranowi za pośrednictwem Pakistanu.
O niektórych punktach planu poinformował Reuters. Stany Zjednoczone mają żądać od Iranu między innymi otworzenia cieśniny Ormuz, zaprzestania wspierania bojówek na Bliskim Wschodzie, a także zakończenia programu wzbogacania uranu w ośrodkach w Natanz i Fordow.
Nie wiadomo, czy Izrael - prowadzący bombardowania wspólnie z USA - zaakceptował propozycję. Nie jest też jasne, na ile szeroko plan został rozpowszechniony wśród irańskich decydentów i czy Teheran przyjmie go jako podstawę negocjacji.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła, że trwają zabiegi dyplomatyczne, ale zastrzegła, że USA "kontynuują operację Epicka Furia bez zmian, by osiągnąć cele wojskowe wyznaczone przez naczelnego dowódcę i Pentagon".
Według "NYT" szef sztabu armii pakistańskiej, marszałek Syed Asim Munir, wyrósł na głównego pośrednika między Waszyngtonem a Teheranem, "przy wsparciu Egiptu i Turcji, które zachęcają Iran do konstruktywnego zaangażowania". Gazeta opisuje, że Munir utrzymuje bliskie kontakty z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), co ma dowodzić, że jest wiarygodnym pośrednikiem.
Według urzędników z Iranu i Pakistanu, których cytuje gazeta, Munir zwrócił się niedawno do przewodniczącego irańskiego parlamentu i byłego dowódcy IRGC Mohammada Baghera Ghalibafa z propozycją, by Pakistan był gospodarzem rozmów irańsko-amerykańskich.
Trump: zgodzili się, że nigdy nie będą mieli broni jądrowej
Wcześniej we wtorek prezydent USA Donald Trump poinformował w Gabinecie Owalnym, że wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio i inni prowadzą negocjacje z Iranem oraz wyraził przy tym optymizm co do możliwości osiągnięcia porozumienia.
- Chcieliby [Iran - red.] zawrzeć umowę. Kto by nie chciał? Ich marynarka wojenna zniknęła, ich siły powietrzne zniknęły, ich komunikacja nie działa, to jest największy problem - mówił dziennikarzom.
Trump podkreślił jednoznacznie, że Iran nie może mieć broni jądrowej. - Powiedziałem: cóż, po pierwsze, po drugie i po trzecie nie mogą mieć broni jądrowej i nie będą mieli broni jądrowej (...). Nie chcę niczego z góry mówić, ale zgodzili się, że nigdy nie będą mieli broni jądrowej - przekazał.
Trump o "prezencie" od Iranu
Trump powiedział też o "prezencie", który miał pomóc w działaniach dyplomatycznych z Teheranem. - Dotarł do nas dzisiaj. To bardzo duży prezent, wart ogromną sumę pieniędzy. Nie powiem, co to za prezent, ale to była bardzo znacząca nagroda - powiedział reporterom. Dodał, że to ma związek z cieśniną Ormuz.
Według Trumpa doszło do "zmiany reżimu" w Iranie. - Wszyscy przywódcy są zupełnie inni niż ci, z którymi zaczynaliśmy i którzy stworzyli wszystkie te problemy - zwrócił się do dziennikarzy.
Amerykańska administracja od początku konfliktu argumentuje, że jednym z celów ataku na Iran jest obalenie reżimu. W izraelsko-amerykańskich nalotach zginął najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei. Władzę w kraju przejął jego syn Modżtaba Chamenei. Nie żyje też szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani, który był postrzegany za osobę de facto kierującą reżimem po śmierci Chameneiego. Teheran potwierdził też śmierć 40 innych urzędników, w tym dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Opracowali Aleksandra Sapeta, Mikołaj Gątkiewicz/ft
Źródło: Reuters, CNN, New York Times
Źródło zdjęcia głównego: BLOOMBERG POOL