Księgowa z córką i sześć innych osób z zarządu Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej spółki miejskiej w Szczecinie stanie przed sądem. To finał trwającego blisko trzy lata prokuratorskiego śledztwa. Główną oskarżoną jest księgowa spółki Tramwaje Szczecińskie, Agnieszka M., która wykorzystała stanowisko, by wypłacać nielegalnie pieniądze z Pracowniczej Kasy Zapomogowo‑Pożyczkowej.
PKZP działa jak dobrowolny system wsparcia finansowego, który tworzą sami pracownicy. Osoby, które przystępują do kasy, odkładają tam składki potrącane z wynagrodzenia. Tak powstaje fundusz, z którego mogą korzystać członkowie. Mogą oni otrzymywać z kasy zapomogi w trudnych sytuacjach, takich jak choroba czy śmierć bliskiej osoby, albo zaciągać nisko oprocentowane pożyczki. W praktyce Pracownicza Kasa Zapomogowo‑Pożyczkowa jest formą wzajemnej pomocy grona pracowników. W przypadku oskarżonych stała się źródłem nielegalnego dochodu.
- Księgowa Agnieszka M. jest oskarżona o to, że od lipca 2020 r. do września 2023r., prowadząc rachunkowość i obsługę kasową PKZP oraz będąc osobą upoważnioną do dokonywania operacji na rachunku bankowym kasy, doprowadziła PKZP do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ponad 700 tys. zł - poinformowała Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Księgowa miała wypłacać pieniądze z rachunku kasy i przelewać je na rachunki jej męża i córki. Podrabiała wnioski o wypłatę pożyczek, likwidacji wkładów, świadczeń pośmiertnych albo zapomóg. Robiła to sama albo z córką. Dokumenty wypełniała danymi nieświadomych niczego członków kasy. Sfałszowane pisma przedkładała zarządowi do podpisu. Według prokuratora, księgowa wypłaciła w ten sposób około 400 tysięcy złotych.
W sprawie oskarżona jest również córka księgowej, Klaudia M. Według śledczych współdziałała ona przy wyprowadzaniu pieniędzy i miała doprowadzić do strat na kwotę blisko 150 tysięcy złotych. Usłyszała też zarzut prania pieniędzy. Na ławie oskarżonych zasiądą również członkowie zarządu kasy. Prokuratura zarzuca im niedopełnienie obowiązków. Chodzi m.in. o brak nadzoru nad finansami, podpisywanie dokumentów bez ich weryfikacji i niewystarczającą kontrolę działalności kasy.
Agnieszka M. i Klaudia M. przyznały się do winy. Księgowej grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Oskarżeni członkowie zarządu kasy twierdzą, że są niewinni. Sprawą zajmie się teraz Sąd Okręgowy w Szczecinie.