Leon XIV jak ognia unika wypowiedzi polaryzujących, ostrych, jednoznacznych. Jego język i retoryka - co jest z perspektywy głęboko podzielonego Kościoła zaletą - są bardzo ostrożne, dyplomatyczne i pozbawione elementów, które mogłyby wywołać skandal czy pogłębić podziały we wspólnocie katolickiej.
Z tej perspektywy tym bardziej zaskakuje absolutnie jednoznaczna odpowiedź na pytanie niemieckiej dziennikarki, które zadała w drodze powrotnej do Rzymu z pielgrzymki do Afryki. Chodziło o decyzję niemieckiego kardynała Reinharda Marxa, arcybiskupa Monachium i Fryzyngi, który udzielił zgody na błogosławieństwo par tej samej płci w swojej diecezji.