Dobiegł końca najważniejszy dzień prawyborów w USA - tak zwany Superwtorek. Trwa liczenie głosów. Jak wskazują wstępne wyniki, senator Elizabeth Warren zajęła dopiero trzecie miejsce w swoim rodzimym stanie Massachusetts. Zgodnie z przewidywaniami w Kalifornii prowadzi Bernie Sanders. Według mediów w większości stanów zwyciężył były wiceprezydent Joe Biden. Zdaniem Donalda Trumpa "największym przegranym" Superwtorku jest miliarder Michael Bloomberg.
W nocy z wtorku na środę Amerykanie zakończyli głosowanie w Superwtorku. Tego dnia w USA prawybory prezydenckie odbywają się jednocześnie w czternastu stanach: Wirginii, Vermoncie, Alabamie, Arkansas, Oklahomie, Tennessee, Teksasie, Karolinie Północnej, Kalifornii, Minnesocie, Maine, Massachusetts, Utah i Kolorado.
W procesie wyłaniania partyjnego kandydata istotny jest dokładny wynik oraz rozkład delegatów. Wygrana w Superwtorku może mieć decydujące znaczenie dla całego wyścigu o prezydencką nominację demokratów, gdyż ze stanów tych, bardzo różnych pod względem geograficznym i społecznym, pochodzić będzie ponad jedna trzecia delegatów na ich konwencję partyjną. To one wyłonią ostatecznych kandydatów partii w wyborach prezydenckich.
Dopiero po przeliczeniu głosów ze wszystkich 14 stanów dowiemy się, ilu dokładnie delegatów mają poszczególni kandydaci. Z uwagi na niższe od sondażowych wyniki miliardera Michaela Bloomberga wiele wskazuje, że walka o nominację rozegra się między Joe Bidenem i Berniem Sandersem.
Sanders bierze Kalifornię
Jako ostatnie lokale wyborcze zamknięto w Kalifornii. To tam jest do zdobycia najwięcej głosów delegatów (415). Bazując na sondażach exit poll, Associated Press przyznała wygraną w tym stanie z największą liczbą ludności Berniemu Sandersowi. Wcześniej w większości ze stanów, w tym w Wirginii oraz Karolinie Północnej, zwyciężał Joe Biden.
- Nie wiem, co stanie się dzisiaj później. Jak dotychczas idzie nam dobrze w Teksasie. Wygraliśmy w Kolorado. Jestem ostrożnie optymistyczny, że później możemy wygrać w największym stanie: Kalifornii - mówił we wtorek na wiecu w stanie Vermont Bernie Sanders. Zapewniał przy tym, że z pewnością uda mu się uzyskać nominację demokratów i "pokonać najgroźniejszego prezydenta w historii tego kraju".
Trump: Bloomberg największym przegranym
Do rywalizacji demokratów we wtorek po raz pierwszy włączył się były burmistrz Nowego Jorku, miliarder Michael Bloomberg. Wybrał on nietypową strategię i w dużej mierze zignorował wcześniejsze prawybory, by skoncentrować się na Superwtorku. Ocenia się, że Michael Bloomberg, jeden z najbogatszych ludzi w USA, zainwestował ponad 500 milionów dolarów w kampanie reklamowe przed wtorkowymi prawyborami.
- Bez względu na to, ilu delegatów dziś uzyskamy, zrobiliśmy coś, o czym nikt nie myślał, że jest możliwe. W zaledwie trzy miesiące od jednego procenta w sondażach staliśmy się poważnym pretendentem - stwierdził Michael Bloomberg podczas wiecu na Florydzie. Wstępne wyniki w czternastu stanach nie są dla niego korzystne.
"Największy dziś przegrany to zdecydowanie 'Mini' Mike Bloomberg. Jego 'polityczni' konsultanci wzięli go na przejażdżkę. 700 milionów dolarów psu na budę, nie ma teraz nic oprócz pseudonimu Mini Mike i całkowitego zniszczenia swojej reputacji. Tak trzymaj, Mike!" - napisał na Twitterze Donald Trump.
Za przegraną prezydent USA uznał też Elizabeth Warren, która - jak napisał - "nie była nawet bliska wygrania w jej rodzimym stanie Massachusetts". "Cóż, teraz może zasiąść ze swoim mężem przy dobrym, zimnym piwie!" - dodał.
Odpowiadając na ten komentarz Biden zauważył, że to Trump "dziś przegrał". "Demokraci w całym kraju są rozemocjonowani. Jesteśmy przyzwoitymi, odważnymi i wytrwałymi ludźmi. Jesteśmy lepsi, niż ty (...)" - podkreślił, zwracając się do prezydenta. Warren zajęła dopiero trzecie miejsce we wtorkowych prawyborach Partii Demokratycznej w swoim rodzimym stanie Massachusetts. Zwyciężył tam Biden - po przeliczeniu ponad dwóch trzecich głosów miał poparcie na poziomie 33 procent O 6 punktów procentowych mniej otrzymał Sanders.
Demokraci ostatecznie mają wskazać ich kandydata na prezydenta na ogólnokrajowej konwencji w lipcu. Po prawyborach w Iowa, New Hampshire, Nevadzie i Karolinie Południowej, największą liczbę delegatów ma Sanders. Nieco mniej ma Biden. Wybory prezydenckie w USA odbędą się 3 listopada. U Republikanów nominacja jest formalnością - partia ta z pewnością wystawi w wyborach urzędującego prezydenta Donalda Trumpa.
Autorka/Autor: asty/momo/pm
Źródło: PAP, Reuters, AP