Telewizja BFMTV podała, że strzały oddano z samochodu, który krążył po południu w dzielnicy Moulins i którym jechały dwie osoby. Natomiast dziennik "Le Figaro" podał, że sprawca przemieszczał się na hulajnodze.
Mer miasta Eric Ciotti napisał w serwisie X, że walka z handlem narkotykami nie może zakończyć się przegraną państwa francuskiego. W kolejnym wpisie przekazał natomiast, że na skutek strzelaniny, do której doszło na nicejskim placu Amaryllis, poszkodowanych zostało łącznie 11 osób.
"Dwie osoby zmarły. Trzy znajdują się w stanie krytycznym. Trzy w stanie poważnym, a kolejne trzy są w szoku" - przekazał Ciotti.
Kolejny incydent w Nicei
Dzielnica, w której doszło do strzelaniny, to uboższa i mniej bezpieczna część Nicei, znana z incydentów związanych z handlem narkotykami i porachunkami na tym tle. W ostatnim czasie ofiarami tych porachunków padają osoby postronne.
W październiku 2025 roku od strzałów oddanych z samochodu zginęło dwóch mężczyzn, z których żaden nie był związany z tego rodzaju przestępczością. W lipcu 2024 roku siedem osób zginęło w pożarze budynku mieszkalnego, gdzie ogień podłożono umyślnie, choć celem sprawców było inne piętro. Również w tym przypadku tłem przestępstwa był handel narkotykami.
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: ENEX