|

Parasol czy własna bomba? Jak atom mógłby bronić Europy

F-35 są dostosowane do przenoszenia amerykańskich głowic atomowych B-61
F-35 są dostosowane do przenoszenia amerykańskich głowic atomowych B-61
Źródło: Mike Mareen/Shutterstock
Czy zwiększenie arsenału atomowego to dobra odpowiedź Europy na rosnące zagrożenia? Czy i jak państwa takie jak Polska, Niemcy czy Szwecja powinny się w to angażować? Oto, co na ten temat mówią eksperci z Polski i Niemiec. Artykuł dostępny w subskrypcji

W poniedziałek Francja zapowiedziała zwiększenie swojego arsenału jądrowego oraz przekazała, że osiem państw europejskich jest zainteresowanych udziałem w jej programie odstraszania nuklearnego. Wśród nich Polska i Niemcy. Wzbudziło to w Europie podobne dyskusje jak niedawne rozważania Niemców i Szwedów na temat potrzeby posiadania własnej broni atomowej.

Na ile poważne są te rozważania w Europie? I czy kolejne państwa europejskie powinny liczyć na własny arsenał atomowy, czy właśnie szukać w tym zakresie ochrony posiadających już takie arsenały Francji i Wielkiej Brytanii? Przypominamy artykuł z połowy stycznia, w którym eksperci odpowiadają na te pytania i "ponure wizje".

Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie są argumenty za i przeciw budowie europejskiego arsenału jądrowego?
  • Czy Niemcy i Polska mogą liczyć na francuski lub brytyjski parasol atomowy?
  • Jakie alternatywy dla własnej broni jądrowej są rozważane w Europie?

Czy Niemcy potrzebują bomby?

"Niemcy potrzebują własnej broni jądrowej. I mówimy przede wszystkim o (mobilnej) taktycznej broni jądrowej! Broni, która może (i będzie) stawić czoło największemu zagrożeniu ze strony Rosji" – napisał na początku stycznia w mediach społecznościowych niemiecki generał Frank Pieper. "Więc wstawajmy i bierzmy się do roboty. Na koniec to, co zawsze było prawdziwe, wciąż ma zastosowanie: gdy sprawy stają się poważne, możesz liczyć tylko na siebie" - dodał, zaznaczając, że to jego prywatne opinie.

Czytaj także: