Martwą samicę rysia znaleziono 7 sierpnia w rzece Kokna niedaleko Złocieńca. - Wygląda to tak, że martwy ryś został zabrany z miejsca, w którym padł strzał i wrzucony do rzeki tuż przy granicy dwóch obwodów łowieckich. Koledzy znaleźli wyraźną ranę postrzałową i wyjęli fragmenty pocisku - mówił Maciej Tracz z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego w Mirosławcu.
Wszczęto śledztwo
Policję wezwali na miejsce leśnicy, którzy zabezpieczyli martwego rysia. Jak poinformowała w komunikacie prokurator Ewa Dziadczyk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, w sprawie zabicia zwierzęcia ruszyło śledztwo. Prowadzi je Prokuratura Rejonowa w Drawsku Pomorskim.
"Wstępne czynności wskazują na to, że zwierzę zostało zabite z broni myśliwskiej, odnalezione zostały fragmentu pocisku pochodzącego z broni myśliwskiej" - przekazała prokurator Dziadczyk.
"Mieliśmy podejrzenie, że rysica mogła mieć młode. Była w wieku, w którym było to ogromnie prawdopodobne, jednak nie mieliśmy potwierdzenia. Niemniej były nagrania z ubiegłego roku z fotopułapek, na których rysica bez obroży prowadziła młode. Dokumentacja pochodziła z rejonu, w którym została zastrzelona samica. Lekarz weterynarii przeprowadził sekcję zwłok zabitej rysicy. Wyniki są jednoznaczne. Rysica w wieku około czterech lat była matką co najmniej trójki kociąt" - poinformowało Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze.
"Zginęła matka trzech kociąt, które w chwili jej śmierci były całkowicie zależne od niej. Nie wiemy, co stało się z młodymi rysiami, jak długo czekały na powrót matki. Wiemy tylko, że rysica już do nich nie wróciła i w momencie odnalezienia jej ciała, było już za późno na poszukiwania" - dodano we wpisie.
Pod ścisłą ochroną
Ryś jest w Polsce objęty ścisłą ochroną gatunkową, dlatego śledztwo prowadzone jest pod kątem dwóch przestępstw: nielegalnego zabicia zwierzęcia (art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt) oraz o zabicie zwierzęcia objętego ochroną i "wyrządzenia tym istotnej szkody w przyrodzie" (art. 181 ust. 3 Kodeksu karnego). Pierwszy z tych czynów zagrożony jest karą do trzech lat więzienia. Drugi - nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Oświadczenie Polskiego Związku Łowieckiego
W sprawie zastrzelonej rysicy oświadczenie wydał Polski Związek Łowiecki.
"W związku z pojawieniem się informacji medialnych na temat odnalezienia zastrzelonego rysia w rzece Kokna pod Złocieńcem na Pomorzu Zachodnim, Zarząd Okręgowy PZŁ w Koszalinie złożył natychmiast zawiadomienie do właściwego rzecznika dyscyplinarnego PZŁ o wszczęcie postępowania wyjaśniającego" - napisano w nim.
Podkreślono, że "niezależnie od czynności prowadzonych przez służby i rzecznika dyscyplinarnego Polski Związek Łowiecki deklaruje pełną współpracę z odpowiednimi organami w celu ustalenia okoliczności zdarzenia, a także wyciągnięcia konsekwencji wobec osoby, która dopuściła się czynu zabronionego prawem".
W oświadczeniu zaznaczono też, że "Polski Związek Łowiecki przywiązuje szczególną wagę do ochrony zwierząt zagrożonych wyginięciem". Dodano, że "każdy sygnał dotyczący możliwych nieprawidłowości jest analizowany i weryfikowany bez zbędnej zwłoki".
"Celem podejmowanych działań jest rzetelne wyjaśnienie sprawy, ustalenie wszystkich okoliczności oraz wyciągnięcie konsekwencji wobec osób, których odpowiedzialność zostanie potwierdzona" - zaznaczono.
Program ratujący rysie
W ciągu sześciu lat realizacji programu "Powrót rysia do północno-zachodniej Polski" Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze w Mirosławcu wypuściło na wolność 113 rysi. Dzisiaj żyje około 30 z nich.
- Wszystkie rysie wypuszczone przez nas na wolność miały obroże telemetryczne. To tak zwane "pokolenie zero". Nas najbardziej interesują rysie urodzone już na wolności, takie jak ta zabita kotka. Natomiast od początku projektu do dziś, razem z tegorocznymi miotami, wiemy o około 200 rysiach urodzonych na wolności - mówił Maciej Tracz.
Celem projektu jest przywrócenie populacji rysia nizinnego na tereny ich dawnego bytowania - w rejon północno-zachodniej Polski. W celach reintrodukcyjnych wykorzystano osobniki pochodzące z niewoli, z ogrodów zoologicznych.