W lutym 2024 roku Pałac Buckingham poinformował, że brytyjski monarcha przechodzi leczenie z powodu nowotworu, nie określono jednak jakiego. W filmie opublikowanym w środę królowa Kamila wyznała, że jeszcze przed ujawnieniem tej diagnozy odwiedziła centrum wsparcia dla osób z nowotworami w jednym z londyńskich szpitali. - Pamiętam, że poszłam do ośrodka Maggie's tuż po tym, jak król usłyszał diagnozę. Nikt nie mógł wtedy nic powiedzieć. To było dość trudne - wyznała królowa w rozmowie z dyrektorką generalną Maggie's, Laurą Lee. Honorową prezeską organizacji jest sama Kamila.
"To nie był odpowiedni moment"
- O mało nie powiedziałam [o nowotworze - red.], ale czułam, że to nie był odpowiedni moment. Spojrzałam na wszystkich cierpiących i ich krewnych, i myślę, że dzięki temu jeszcze bardziej uświadomiłam sobie, jak ważne są takie miejsca - kontynuowała królowa. - Po prostu bardzo chciałam to z siebie wyrzucić, ale oczywiście nie mogłam - dodała.
Królowa stwierdziła również, że jej małżonek od początku choroby był zdeterminowany, by nadal pracować. - Spójrzcie na mojego męża, nic go nie zatrzymało. Po prostu stwierdził: "Właśnie tak zamierzam sobie z tym poradzić" - wyznała.
Nagranie rozmowy z królową zostało opublikowane z okazji 30-lecia Maggie's. Organizacja posiada 27 ośrodków przy publicznych szpitalach w Wielkiej Brytanii, gdzie zapewnia bezpłatne wsparcie emocjonalne pacjentom z nowotworami oraz ich bliskim. Każdego roku Maggie's pomaga setkom tysięcy osób - zauważa dziennik "Guardian".
W grudniu ubiegłego roku Pałac Buckingham poinformował, że leczenie króla Karola III przebiega na tyle dobrze, że terapia może zostać ograniczona.
Redagował AM