Premier Donald Tusk, komentując przed posiedzeniem rządu udział Polski we francuskim programie odstraszania nuklearnego, powiedział, że "Francja rozmawia z kilkoma państwami europejskimi" w tej sprawie.
- My także konsultujemy to nie tylko z Francją, która jest inicjatorem tego przedsięwzięcia, z oczywistych względów, Francja ma w dyspozycji broń nuklearną, ale także z państwami, które równocześnie z Polską wyraziły gotowość do współpracy w tym projekcie i zostały zaproszone do tego projektu - powiedział.
Polska "nie będzie chciała być pasywna"
Szef rządu oświadczył, że w sprawie francuskiego programu jest w kontakcie między innymi ze Szwecją i Danią. - Jeszcze w marcu będzie miał miejsce szczyt energii atomowej w Paryżu, tam będę miał okazję rozmawiać o tym nie tylko z prezydentem Macronem, ale także z naszymi innymi europejskimi partnerami - powiedział.
- Polska bardzo poważnie traktuje kwestię bezpieczeństwa nuklearnego. Sami, jak wiecie, inwestujemy bardzo dużo w przyszłe elektrownie jądrowe i Polska nie będzie chciała być pasywna, jeśli chodzi także o bezpieczeństwo nuklearne w kontekście militarnym - mówił Tusk.
Zapowiedział, że "będziemy współpracowali z naszymi sojusznikami, w tym z Francją, która wyszła z tą konkretną ofertą, i wraz ze wzrostem naszych własnych, autonomicznych możliwości będziemy także starali się przygotować Polskę w przyszłości do jak najbardziej autonomicznych działań w tej kwestii".
Francja zwiększy arsenał nuklearny, Polska "prowadzi rozmowy"
Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział w poniedziałek, że jego kraj zwiększy liczbę swoich głowic nuklearnych. Poinformował przy tym, że osiem krajów, w tym Polska, jest zainteresowanych zaawansowanym odstraszaniem nuklearnym Francji.
Niedługo po wystąpieniu prezydenta Francji premier Donald Tusk opublikował wpis w tej sprawie. "Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować" - oświadczył.
W praktyce współpraca w ramach zapowiedzianego przez Macrona odstraszania nuklearnego może obejmować: przyjmowanie na terytorium wymienionych przez niego państw francuskich strategicznych jednostek lotniczych, wspólne ćwiczenia i demonstracje zdolności nuklearnych poza granicami Francji. Paryż argumentuje, że rozproszenie sił w Europie ma utrudnić kalkulacje potencjalnym przeciwnikom.
Macron postawił też wyraźną granicę: decyzja o ewentualnym użyciu francuskiej broni jądrowej ma pozostać wyłączną prerogatywą prezydenta Francji - bez mechanizmu współdecydowania po stronie partnerów. Francuski przywódca uzasadnia potrzebę wzmocnienia odstraszania m.in. osłabieniem globalnej architektury kontroli zbrojeń.
Opracował Kuba Koprzywa
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Supernak/PAP