"Terroryści" opłacani przez "przestępcę"? Ajatollah widzi "amerykański spisek"

Protesty w Iranie
W Iranie trwają największe od lat antyrządowe protesty
Źródło: TVN24
Uważamy, że prezydent USA Donald Trump jest przestępcą - oświadczył w sobotę najwyższy przywódca duchowy i polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei. Irańskie władze twierdzą, że za przemoc podczas masowych protestów w kraju odpowiadają uzbrojeni prowokatorzy podszywający się pod demonstrantów, nazywając ich "terrorystami". Według Chameneiego za tymi działaniami stoją USA i Izrael, które obwinił za śmierć wielu demonstrantów i funkcjonariuszy.

Ajatollah przekonywał, że za w "antyirańską akcję wywrotową" osobiście zaangażował się prezydent USA, którego nazwał "przestępcą".

Ali Chamenei
Ali Chamenei
Źródło: PAP/EPA/IRAN'S SUPREME LEADER OFFICE HANDOUT

Według niego "terroryści", którzy - jak twierdzi - są powiązani z Izraelem i USA, "wyrządzili ogromne szkody i zabili kilka tysięcy osób". Dodał, że dokonywali oni podpaleń, niszczyli mienie publiczne i podżegali do chaosu. - Dopuszczali się przestępstw i i szerzyli poważne oszczerstwa - powiedział, cytowany przez agencję Reuters.

Chamenei ocenił, że to "amerykański spisek", a jego zdaniem "celem Ameryki jest połknięcie Iranu i ponowne poddanie kraju dominacji militarnej, politycznej i gospodarczej".

Masowe protesty w Iranie i groźby Trumpa

Fala protestów w Iranie rozpoczęła się 28 grudnia po gwałtownym spadku wartości lokalnej waluty. Demonstracje - początkowo związane z sytuacją gospodarczą i inflacją - rozlały się na wszystkie prowincje, nabierając antyrządowego charakteru. Były wymierzone również w duchownych rządzących Iranem od 45 lat.

Protesty w Iranie
Protesty w Iranie
Źródło: Fatemeh Bahrami/Anadolu via Getty Images

Władze zareagowały brutalnymi represjami. Świadkowie relacjonowali, że irańskie siły bezpieczeństwa strzelały do protestujących ostrą amunicją. Działająca w Iranie organizacja pozarządowa Human Rights Activists News Agency podała, że zidentyfikowała ponad 3 tysiące ofiar śmiertelnych, w tym 2 885 demonstrantów. Według organizacji aresztowano 22 tysiące osób. Inne ośrodki oceniają, że zginęło od ponad 3 tysięcy do nawet 20 tysięcy ludzi.

W obliczu protestów Trump kilka razy ostrzegał irańskich przywódców przed użyciem siły wobec protestujących i sugerował, że w przeciwnym razie USA mogą dokonać interwencji zbrojnej. "Iran spogląda ku wolności, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe pomóc!" - napisał niedawno na platformie Truth Social.

W środę prezydent USA zasugerował, że może odstąpić od uderzenia na Iran, jeśli władze tego kraju zrezygnują z egzekucji antyrządowych demonstrantów. W piątek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, że reżim w Teheranie wstrzymał 800 egzekucji. Ostrzegła jednak, że Iranowi wciąż grożą dotkliwe konsekwencje, jeśli będzie nadal zabijać uczestników protestów. I dodała, że "wszystkie opcje pozostają na stole".

W odpowiedzi na zarzuty Waszyngtonu irańskie władze oświadczyły, że "nie planowano wieszać ludzi".

OGLĄDAJ: "Mieszanka stała się wybuchowa". Kraj czeka rewolucja?
pc

"Mieszanka stała się wybuchowa". Kraj czeka rewolucja?

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: