Według demonstrantów stan dróg w Grecji jest tragiczny i kierowcy nie powinni za nie płacić.
Nikt nie przerywał protestu
Wielu z nich podkreślało, że ze względu na kryzys finansów publicznych, który nęka ich kraj, wielu Greków po prostu nie stać na drogowe opłaty po podwyżce. Wypominali także greckiemu rządowi, że mimo stale rosnących podatków ten nie inwestuje w infrastrukturę.
Pracownicy budek pobierających opłaty, a także policjanci, którzy przybyli na miejsce, nie interweniowali.
Źródło: Reuters