Specjalny wysłannik USA Steve Witkoff i minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araqchi spotkają się w piątek w Stambule w związku z długotrwałym sporem dotyczącym irańskiego programu nuklearnego. W spotkaniu mają wziąć udział również przedstawiciele takich krajów jak Arabia Saudyjska i Egipt.
W związku z rozbudową floty USA w pobliżu Iranu, po brutalnych represjach przeciwko antyrządowym demonstracjom w zeszłym miesiącu, w regionie rośnie napięcie.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Obawy o konflikt słabną, ceny ropy wyraźnie spadają
Donald Trump, zapytany w poniedziałek o perspektywę porozumienia z Iranem, powiedział reporterom w Białym Domu, że rozmowy trwają. - Mamy teraz statki płynące do Iranu, duże, największe i najlepsze - podkreślił.
- Zobaczymy, jak to się wszystko ułoży. Jeśli uda nam się coś wypracować, to będzie wspaniale, a jeśli nie, prawdopodobnie wydarzy się coś złego - dodał.
Pentagon jest "bardziej niż gotowy", by działać
- Prezydent mówi jasno od początku, tak samo jak przed operacją Midnight Hammer, że Iran nie będzie miał zdolności nuklearnych. Więc mogą albo negocjować na tym odcinku, albo mamy inne opcje, dlatego istnieje departament wojny - skwitował szef Pentagonu Pete Hegseth.
Operacja Midnight Hammer odbyła się latem 2025 roku i polegała na zaatakowaniu przez amerykańskie siły irańskich instalacji nuklearnych w czasie, gdy naloty na Iran prowadził także Izrael.
Szef Pentagonu zaznaczył, że Trump "nie chce iść tą drogą, ale naszym zadaniem jest to, byśmy byli gotowi i oczywiście jesteśmy, jesteśmy bardziej niż gotowi".
Hegseth zapewnił, że Trump "jest zaangażowany na rzecz pokoju, jeśli Iran na poważnie podchodzi do zawarcia porozumienia". - Zobaczymy, to zależy od Iranu - dodał szef Pentagonu.
Opracował: Adam Styczek /lulu
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: POOL