Kierowniczka schroniska zrezygnowała przez "falę hejtu"

Pies w schronisku
Tadeusz Wypych: kontrolerzy schronisk mają kompetencje wyłącznie w zakresie zagrożenia wścieklizną
Źródło: TVN24
Kierowniczka schroniska dla zwierząt w Pawłowie złożyła rezygnację. Swoją decyzję uzasadniała "falą hejtu i bezpodstawnych oskarżeń". Jej odwołania chcieli obrońcy zwierząt, zarzucając brak przejrzystości i komunikacji, a także niewystarczające warunki dla podopiecznych.

Prezes miejskiej spółki prowadzącej schronisko dla zwierząt w Pawłowie w powiecie ciechanowskim poinformował, że kierowniczka tej placówki złożyła rezygnację. "Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych informuje, iż kierownik schroniska dla bezdomnych zwierząt w Pawłowie złożyła rezygnację z pełnionej funkcji, uzasadniając to falą hejtu i bezpodstawnych oskarżeń" - przekazał prezes Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Ciechanowie Mirosław Szymańczyk.

Dodał, że kierowniczka podtrzymuje treść oświadczenia o manipulacjach i nieprawdziwych informacjach na temat działalności schroniska z 22 stycznia.

Nagranie i oświadczenie schroniska

Oświadczenie z 22 stycznia pojawiło się na facebookowym profilu schroniska w Pawłowie. Dotyczyło nagrania, które trafiło do mediów społecznościowych. Filmik składał się z krótkich wideo i zdjęć, przedstawiających ranne i zaniedbane zwierzęta, które miały znajdować się w schronisku w Pawłowie.

W oświadczeniu przedstawiciele schroniska podkreślili, że zdjęcia i film prezentujące rzekome niewłaściwe traktowanie psów w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Pawłowie nie są prawdziwe i nie są aktualne. Wyjaśnili, że były zrobione kilka lat temu i przedstawiają zwierzęta chorujące, poddane leczeniu.

Zaznaczyli też, że nie jest prawdą, że placówka nie podlegała kontrolom - odbyły się dwie kontrole, które - jak podkreślono w oświadczeniu - nie wykazały nieprawidłowości. Przekazali też, że w ciągu ostatnich lat w schronisku poczyniono szereg inwestycji, m.in. wybudowano nowe boksy i nowoczesne zaplecze weterynaryjne.

Zaprosili też zainteresowanych do schroniska, by mogli sprawdzić stan zwierząt. Jednocześnie przekazali, że z powodu ogromu pracy przy przygotowaniu zwierząt do mrozów nie będą odpowiadali na "nieprawdziwe, zmanipulowane i niezweryfikowane posty kosztem czasu poświęconego zwierzętom".

Petycja i szereg postulatów

Odwołania dyrektor chcieli obrońcy zwierząt, pod internetową petycją w tej sprawie podpisało się ponad 29 tys. osób. Podpisani jako autorzy, "mieszkańcy miasta" zarzucali kierowniczce schroniska brak przejrzystości i komunikacji z wolontariuszami i darczyńcami, niewystarczająco dobre warunki bytowe zwierząt, niską efektywność działań adopcyjnych i organizacyjnych, niedostateczne reagowanie na sygnały społeczne.

Autorzy żądali w petycji odwołania kierowniczki schroniska; powołania tymczasowej komisji nadzorującej funkcjonowanie placówki, w której skład będą wchodzić także wolontariusze oraz osoby niezależne np: mieszkańcy; zapewnienia większej transparentności działań, w tym regularnego raportowania o stanie zwierząt, procedurach adopcji i współpracy z wolontariuszami; poprawy warunków bytowych zwierząt oraz efektywnej współpracy z organizacjami prozwierzęcymi i lokalną społecznością oraz transparentnego konkursu na nowego kierownika - w którym mogą brać udział osoby niezwiązane z PUK.

Konkurs na kierownika

To ostatnie zadeklarował prezes PUK w Ciechanowie, który poinformował, że jeszcze w tym tygodniu zostanie ogłoszony konkurs na stanowisko nowego kierownika schroniska, a także że do komisji konkursowej zostaną zaproszeni przedstawiciele wolontariuszy.

W ostatnim czasie szerokim echem w mediach odbiła się sprawa schroniska dla zwierząt w Bytomiu (woj. śląskie). Dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami w tej placówce prowadzi mysłowicka policja pod nadzorem tamtejszej prokuratury. Dwa tygodnie temu, w sobotę, po ponownej kontroli, zamknięte zostało schronisko dla zwierząt w Sobolewie na Mazowszu.

Czytaj także: