Papież Leon XIV spotkał się w poniedziałek w Madrycie ze światowej sławy portorykańskim piosenkarzem, raperem Bad Bunny'm - tę wiadomość, podaną najpierw przez hiszpańskie media, potwierdził we wtorek Watykan. Wyjaśniono, że była to prywatna rozmowa z artystą i jego rodziną.
Wcześniej Bad Bunny, szczególnie popularny wśród hiszpańskojęzycznych mieszkańców USA, a także w Ameryce Środkowej i Południowej, zdradził, że chce zobaczyć się z amerykańskim papieżem.
Watykan wyjaśnił, że nie przewiduje publikacji zdjęć z tego spotkania. Wiadomo, że doszło do niego na madryckim stadionie Bernabeu, gdzie wcześniej papież spotkał się z 80 tysiącami wiernych.
Leon XIV podczas sobotniej rozmowy z dziennikarzami na pokładzie samolotu dał do zrozumienia, że wie, kim jest Bad Bunny, koncertujący obecnie w Hiszpanii. Jak zauważył, domyśla się, że większość młodych ludzi wybierze jego koncert. Dodał, że są i tacy, którzy chcą spotkać się z nim.
Bad Bunny i papież Leon XIV - łączy ich złość Donalda Trumpa
Papież, który na początku tego roku ściągnął na siebie gniew prezydenta USA Donalda Trumpa krytyką wojny w Iranie, odbywa tygodniową podróż po Hiszpanii, gdzie ostrzegał, że eskalujące konflikty wpędziły świat w "głęboki kryzys".
Bad Bunny'emu, którego prawdziwe imię to Benito Antonio Martinez Ocasio, też udało się rozgniewać Trumpa. Bad Bunny był gwiazdą koncertu w przerwie Super Bowl w lutym, wnosząc język hiszpański i rytmy reggaetonu do corocznego widowiska futbolu amerykańskiego. Trump nazwał program "absolutnie okropnym" i "obrazą wielkości Ameryki".
Piosenkarz otwarcie krytykował radykalną politykę antyimigracyjną i poparł byłą wiceprezydent Kamalę Harris, demokratkę w wyścigu prezydenckim w 2024 roku.