Informacje o wyłączeniu reaktora 13 sierpnia przekazał stacji Digi24 Sorin Rindasu, wiceszef państwowej spółki Krajowy Zarząd Wód Rumuńskich. W jego ocenie jest to nie do uniknięcia, a reaktor może pozostawać wyłączony nawet przez dwa tygodnie.
Wyłączenie reaktora w Cernavodzie
Elektrownia jądrowa w Cernavodzie jest położona nad Dunajem, we wschodniej części Rumunii. Składa się z dwóch reaktorów o mocy 706 MW, które wytwarzają około 20 proc. energii elektrycznej zużywanej w kraju.
Wcześniej rumuńskie wojsko usiłowało doprowadzić do zwiększenia dopływu wody do elektrowni atomowej poprzez wysadzenie podwodnych skał, hamujących ten przepływ. Armia oceniła, że ta operacja okazała się skuteczna.
Kłopoty elektrowni jądrowych
Susza i upały w Europie mają negatywny wpływ na funkcjonowanie elektrowni. Wcześniej elektrownia atomowa w Krszko na wschodzie Słowenii zmniejszyła produkcję do 80 procent mocy przez niski poziom i wysoką temperaturę w Sawie.
Problemy i ograniczenia dotknęły także elektrownie jądrowe na Węgrzech i w Rumunii. W jedynej węgierskiej elektrowni atomowej w Paksu działał tylko jeden z czterech bloków.
Niski poziom wody w Dunaju
Poziom wody w Dunaju jest alarmująco niski zarówno w Rumunii, jak i w krajach sąsiednich. Dane z Krajowego Zarządu Wód Rumuńskich pokazują, że przepływ na wejściu do kraju osiągnął w niedzielę 1600 metrów sześciennych na sekundę.
Według danych narodowego Instytutu Hydrologii przepływ Dunaju w rejonie Bazias spadnie w najbliższych dniach do 1400 m3/s, co odpowiada historycznemu minimum odnotowanemu w 1985 r. Wieloletnia średnia wynosiła 3,9 tys. m3/s.