Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski

Andrzej Beya-Zaborski
Andrzej Beya-Zaborski
Źródło zdj. gł.: Łukasz Solski / Forum
Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. O śmierci aktora, znanego między innymi z filmu "U Pana Boga za piecem", poinformował Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego. Artysta miał 75 lat.

Andrzej Beya-Zaborski zmarł po długiej chorobie - przekazał urząd we wpisie opublikowanym na Facebooku we wtorek. "Szerokiej publiczności dał się poznać przede wszystkim jako niezapomniany komendant Henryk Wołkołycki z kultowej serii Jacka Bromskiego 'U Pana Boga…', tak mocno związanej z Podlaskiem. Występował także m.in. w 'Weselu', 'Drogówce', 'Pitbullu' czy 'Ojcu Mateuszu'" - przypomniano. Urząd przekazał kondolencje bliskim zmarłego.

Kondolencje złożył także Białostocki Teatr Lalek, na deskach którego Beya-Zaborski występował przez kilka dekad. Aktor "zmarł dzisiejszej nocy po wieloletniej chorobie" - przekazał BTL we wtorek.

"Zawsze bronił ważnych spraw"

Dyrektor BTL potwierdził w rozmowie z PAP informację o śmierci aktora. - Beya-Zaborski był wybitnym artystą, aktorem, pedagogiem, który wykształcił wielu absolwentów, zrealizował w Białostockim Teatrze Lalek wiele wspaniałych ról, nagradzanych, wyreżyserował też kilka spektakli. Można powiedzieć, że to taka nasza ikona - powiedział Malinowski.

W jego ocenie aktor był dla wielu aktorskim wzorem do naśladowania. - Artyści tego kalibru rodzą się rzadko - podkreślił. Wspomniał, że kariera Bei-Zaborskiego wykroczyła poza BTL. - Sprawiło to, że ten nasz Białostocki Teatr Lalek stał się też bardzo rozpoznawalny nie tylko w środowisku teatralnym, ale też filmowym - dodał dyrektor Malinowski. Podkreślił, że prywatnie Beya-Zaborski był "super wrażliwym i sympatycznym człowiekiem, który zawsze bronił ważnych spraw". Aktor ze względu na chorobę w ostatnim czasie mniej grywał na deskach teatralnych. Dyrektor BTL powiedział, że ostatnie trzy lata były trudne, "bo choroba osłabiała go coraz bardziej".

Andrzej Beya-Zaborski - biografia

Andrzej Beya-Zaborski urodził się 7 marca 1951 roku. W 1978 roku ukończył białostocki Wydział Lalkarski PWST im. Zelwerowicza w Warszawie (obecnie białostocka filia Akademii Teatralnej w Warszawie) i po studiach rozpoczął pracę w Białostockim Teatrze Lalek. Beya-Zaborski jest laureatem Nagrody Artystycznej Prezydenta Miasta Białegostoku za całokształt twórczości, otrzymał też odznakę Za Zasługi dla Województwa Podlaskiego.

Jak podaje BTL na swojej stronie internetowej, na deskach teatru można było go oglądać ponad 40 lat. Teatr podkreślił, że "to jeden z tych artystów teatru lalek, którzy ugruntowali jego renomę". Zwrócił uwagę na jego "znakomitą technikę aktorską, wirtuozerską animację lalek, zwłaszcza pacynek, niezwykłą wyobraźnię, odwagę do podejmowania nowych wyzwań", a także na to, że sztuki, w których grał, przyniosły BTL rozgłos w kraju i za granicą.

Najważniejsze role filmowe

Aktor znany jest też szerokiej publiczności z roli komendanta policji z posterunku w miejscowości Królowy Most w serii Jacka Bromskiego "U Pana Boga za piecem", "U Pana Boga w ogródku", "U Pana Boga za miedzą", "U Pana Boga w Królowym Moście". Grał też m.in. w filmach Wojciecha Smarzowskiego: "Wesele", "Drogówka", gościnnie występował też w serialach telewizyjnych jak "Kruk", "Magda M.", "Kryminalni" czy "Ojciec Mateusz".

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: